Print this page

Zarys historii świdnickiego handlu

W średniowieczu w miastach Śląska rozwinęło się rzemiosło oraz handel. Fakt ten wpłynął na rozwój i wzrost znaczenia miast. Również Świdnica szybko stała się jednym z najważniejszych ośrodków miejskich na Śląsku. Miasto było dogodnie położone na starej podsudeckiej drodze handlowej zwanej semita Bohemiae - przebiegającej od Zgorzelca do Nysy (przez Złotoryję, Jawor, Strzegom, Świdnicę, Dzierżoniów, Ząbkowice Śląskie). W Świdnicy od drogi tej odchodził szlak w kierunku Wrocławia oraz doliną Bystrzycy do Czech. Z pewnością położenie geograficzne było jednym z czynników jej dynamicznego rozwoju. Intensywny wzrost gospodarki towarowej przyczynił się do organizacji prawnej miast. Wzory zaczerpnięte z zachodniej Europy przynoszą w XIII i XIV w. na Śląsku zasadnicze zmiany. W miejscu osad powstają miasta z centralnie położonym rynkiem, regularną szachownicą ulic i umocnieniami obronnymi. W mieście stopniowo kształtuje się samorząd. Władzę objęła rada, na czele której stanął burmistrz.
Z dokumentu z 1267 r. dowiadujemy się, że Świdnicę określa się jako civitas – miasto. Książe wrocławski Henryk IV Probus 5 XII 1278 r. ustanowił urząd szrotu sprawujący kontrolę nad produkcją i sprzedażą wina i piwa, a w 1285 r. nadał prawo mili, tj. zakaz prowadzenia handlu i rzemiosła w promieniu 1 mili od miasta (ok. 6,5 km) przez niezrzeszonych w cechu. Prawa te w istotny sposób wpłynęły na dalszy rozwój Świdnicy.
Zasadnicza zmiana następuje po 1290 r., kiedy to w wyniku podziałów sukcesyjnych księstwa wrocławskiego po śmierci Henryka IV Probusa Świdnica stała się stolicą samodzielnego księstwa. Dalszy rozkwit gospodarczy miasta nastąpił pod rządami jej suwerennych władców: Bolka I Surowego, Bernarda i Bolka II Małego. Szczególnie ten ostatni przysłużył się rozwojowi Świdnicy, uporządkował m.in. sądownictwo, nadał miastu prawo bicia złotych florenów, a w 1345 r. uzyskał od króla Polski Kazimierza Wielkiego przywilej wolnego przejazdu kupców świdnickich w drodze na Ruś. Ułatwiało to im handel ze wschodem Europy, dokąd wywożono piwo, sukno, płótno, garbowane skóry i inne towary. Książe Bolko II przywilejem z 23 III 1356 r. nadał miastu prawo składu na urzet barwierski. Prawo składu zobowiązywało przyjezdnych kupców do wystawiania towaru na sprzedaż przez kilka dni, a nieraz nawet kilka tygodni. Dopiero po upływie określonego czasu wolno im było podróżować dalej. W przypadku Świdnicy prawo to zobowiązywało przyjezdnego kupca do wystawienia urzetu do sprzedaży przez sześć tygodni. Mógł wcześniej wyjechać z miasta po zapłaceniu 1 grzywny.
Portal Domu Kupieckiego w ŚwidnicyW Świdnicy 1337 r. funkcjonowało 11 cechów, a w 1374 r. (w okresie rządów księżnej Agnieszki) już 16. Świadczy to o bardzo szybkim rozwoju miasta. Kupcy świdniccy stanowili liczną i zróżnicowaną grupę. Najbardziej znaczący byli hurtownicy. Zajmowali się oni głównie handlem w skali międzynarodowej, ale prowadzili również handel detaliczny. Tym ostatnim trudnili się także kramarze i sukiennicy. Kramarze posiadali stałe kramy. Sukiennicy zajmowali się hurtowym handlem suknem, ale posiadali również przywilej sprzedaży sukna na łokcie. Przywilej ten otrzymali w 1285 r. od Henryka IV Probusa, został on w 1326 r. potwierdzony przez Bolka II. Sukiennicy sprowadzali tkaniny z terenów dzisiejszej Belgii (Gandawy, Ypern, Brukseli), Włoch, a także z pobliskiego Wrocławia. W Świdnicy działali też kupcy średniozamożni wywodzący się z kramarzy. Prowadzili drobny handel i mieli prawo detalicznej sprzedaży wyrobów nabywanych od rzemieślników. Konkurencję dla kramarzy tworzyli tzw. przekupnie, którzy kramów nie posiadali. Handlowali oni różnymi towarami na bocznych ulicach, przy kościołach oraz bramach miejskich. W celu pozbycia się ich konkurencji, wprowadzano w stosunku do nich ograniczenia. Miejscowa produkcja rzemieślnicza była obiektem szerokiej wymiany handlowej. W mieście odbywały się cotygodniowe targi, później także  jarmarki. Targi odbywały się w czwartki, w późniejszym okresie również w soboty. Dokonywano na nich wymiany produktów rolniczych i hodowlanych na towary produkowane w mieście. Warunki jego odbywania zależały od księcia. Sprzedający musieli opłacić określoną sumę od stoiska, wpływała ona do kasy miasta. Jarmarki miały ściśle określony charakter i ustalone dni odbywania - parę razy do roku. Początkowo funkcjonowały dwa duże jarmarki, z czasem ich ilość wzrosła do czterech. Odbywały się one w następujących okresach: około pierwszej niedzieli Wielkiego Postu Invocavit, na św. Urbana (5 V) - zezwolenie na jego odbywanie nadał cesarz Karol VI po pożarze w 1716 r., św. Dominika (6 VIII) oraz na św. Galla (16 X). Z jarmarkiem na św. Galla związany był handel bydłem. Cło za bydło przynosiło miastu spory dochód - od 15000 do 20000 talarów. Jarmark ten ściągał kupców m.in. z Pragi, Drezna, Norymbergii i Lipska. W późniejszym czasie pojawił się jarmark na wełnę. W XVIII wieku odbywał się on na św. Galla i św. Urbana. Jarmarki trwały średnio trzy dni. W 1871 r. na targ wełny przywieziono do Świdnicy 2000 cetnarów tego surowca. Wełnę kupowali przeważnie śląscy i nadreńscy fabrykanci. Świdnica była typowym miastem handlowym, z czworobocznym rynkiem stanowiącym centrum. W bloku śródrynkowym znajdował się Dom Kupiecki (teatrum mercatorium) wymieniony już w dokumencie z 1291 r. W dolnej  części pełnił on funkcję handlową, a w górnej znajdowała się siedziba rady miejskiej. Bolko I zezwolił na wystawienie 32 bud kramnychRelikty kramow bogatych kramarzy obok Domu Kupieckiego (sukiennic). W XIV w. liczba kramów stale rosła i w różnych częściach rynku powstały skupiska kramów specjalizujące się w sprzedaży podobnych towarów. W pierzei północnej rynku znajdowały się „podcienia solne”, w południowej „podcienia zbożowe”, we wschodniej „podcienia warzywne”, a w zachodniej „podcienia chmielowe”. Po zachodniej stronie rynku stała waga miejska (wzmiankowana już w 1330 r.). Służyła ona do kontroli towarów nabywanych i sprzedawanych w dużych ilościach. W północno - wschodniej stronie bloku śródrynkowego już w 1377 r. funkcjonował smatruz (z niem. Schmetterhaus - w średniowieczu hala targowa) z 15 stoiskami płócienników i kuśnierzy. W 1313 r. z Domu Kupieckiego przeniesiono ławy mięsne (jatki). Znajdowały się one odtąd w miejscu obecnej ul. Środkowej. Do urządzeń handlowych w Świdnicy należały m.in. wspomniane wcześniej ławy mięsne oraz ławy chlebowe, szewskie, ponadto budy śledziarzy, kramy płócienników i nożowników. Budy nożowników stały przy kościele parafialnym, sprzedawano w nich także igły, gwoździe i nożyce. Kramarze mogli handlować określonym asortymentem towarów. Sprzedawali m.in. kwiecisty i gładki aksamit, atłas, adamaszek, wstążki jedwabne i półjedwabne, frędzle, guziki i pończochy angielskie.
W roku 1358 cesarz Karol IV Luksemburg zawarł z dożą weneckim porozumienie w sprawie wolnego obrotu towarami z Włoch. Układ ten ułatwił kupcom świdnickim handel metalami szlachetnymi (weneckim złotem i srebrem, złotem płatkowym, złotymi i srebrnymi wstążkami). Do miasta sprowadzano również pieprz, szafran, imbir, cukier, rodzynki, ałun, mydło, kredę, siarkę oraz inne towary.
Na podstawie zezwolenia księcia Bolka II z 1344 r. w Świdnicy odbywał się targ solą. Handel prowadzono na stoiskach przy ul. Wysokiej (obecna ul. K. Pułaskiego). Jednym z najważniejszych produktów wywożonych ze Świdnicy było piwo. Przywilej warzenia i sprzedaży piwa posiadali karczmarze.Głowa dzika - pieczęć karczmarzy świdnickich Piwo świdnickie spożywano m.in. w Pradze, Krakowie, Wrocławiu, Toruniu, Budzie, Heidelbergu i Pizie. Pito je tam w tzw. „piwnicach świdnickich”. Karczmarze w okresie rozkwitu świdnickiego browarnictwa (XIV, XV, XVI w.) nie mieli problemu ze zbytem. Kryzys rozpoczął się dopiero na początku XVII w. w związku z wybuchem wojny trzydziestoletniej oraz (wg osiemnastowiecznego historyka F.A. Zimmermanna) rozpowszechnieniem się zwyczaju picia gorzałki i kawy.
W handlu obowiązywało wiele ograniczeń i zarządzeń szczegółowych. Każdy, kto ich nie przestrzegał, płacił wysokie kary. Funkcjonowały przepisy targowe, które miały ochraniać regularny handel. Nad przestrzeganiem przepisów czuwał mistrz targowy. Do jego obowiązków należało pilnowanie prawidłowej sprzedaży oraz używania odpowiednich miar. Świdnicę wielokrotnie nawiedzały pożary. Aby ograniczyć to zagrożenie jedno z zarządzeń z 1345 r. zabraniało w czwartek (dzień targowy) przywożenia do miasta desek i listew. Zdarzało się, że w mieście dochodziło do konfliktów między cechami. Dotyczyły one rodzaju sprzedawanych towarów. Znany był konflikt sukienników z krawcami oraz kramarzy z kapelusznikami. Aby do nich nie dopuścić wiele spraw regulowano przepisami cechowymi, które były surowo przestrzegane. Pomimo, że Świdnica nie należała do Królestwa Polskiego prowadziła z nim ożywiony handel. Poza granicami Śląska bardzo ceniono papier świdnicki. Od 1505 r. do 1757 r. istniała w mieście papiernia (później przeniesiono ją do Bystrzycy Dolnej, gdzie istniała do 1834 r.). Przed podszywaniem się pod ceniony świdnicki papier chronił znak wodny przedstawiający dzika – jeden z symboli z czteropolowego herbu miasta. Wyrabiany w mieście papier był wysyłany do Krakowa i Poznania. Kupcy świdniccy handlowali również towarami żelaznymi. Wiadomo, że Jakub Richter w 1631 r. dostarczył je do Torunia. Również kupcy polscy pojawiali się w mieście. W 1628 r. niejaki Haider ze Lwowa wyekspediował do Świdnicy 310 wołów. Wspomniane wcześniej targi na św. Galla odbywały się jeszcze w XVIII w. Handlowano wtedy nie tylko bydłem, lecz także innymi zwierzętami. Na targu w 1784 r. naliczono 5108 sztuk bydła rogatego, 2799 świń, 296 baranów oraz 168 koni.
Handel świdnicki podupadał w różnych okresach, np. w czasie wojen husyckich w pierwszej poł. XV w., czy też podczas „rewolucji monetarnej” (słynnej Pölerei) na pocz. XVI w. Jednak prawdziwą klęskę przyniosła wojna trzydziestoletnia (1618-1648). Od połowy XVII w. życie cechów i gildii kupieckich musiało się rozwijać prawie od zera. W 1633 r.Piwnica świdnicka w Krakowie członkowie cechu złotników całkowicie wyginęli, a w 1680 r. było tylko trzech młynarzy. Podobna sytuacja istniała w innych cechach. Regres przeżywała produkcja piwa i jej wywóz. Odbywający się w Świdnicy targ nićmi został na nowo uregulowany w 1721 r. Rozpoczynał się w piątki o godz. 10. Nad prawidłowością sprzedaży, jakością nici oraz właściwą miarą czuwał rzeczoznawca. W 1725 r. w ratuszu jako miarę kontrolną umieszczono żelazny łokieć. Kupcy dążyli do zabezpieczenia dla siebie nowych przywilejów i prawa zrzeszania się. Dlatego w 1727 r. powstała nowa organizacja handlowa, która przyznawała swym członkom ogólne prawa - przywileje handlu hurtowego na len, jucht, skórę na funty, żelazo, siemię lniane, krochmal, tran, miód oraz inne towary. W XVIII w. kolejne wojny wpłynęły niekorzystnie na rozwój wymiany handlowej. Były nimi - wojna północna (ograniczyła polski handel bydłem i solą) oraz wojny o Śląsk pomiędzy Prusami i Austrią. Z tymi ostatnimi wydarzeniami związane było wybudowanie wokół Świdnicy (1747-1753) twierdzy.  Spowodowało to regres w rozwoju miasta i upadek handlu.
W 1843 r. nastąpiło otwarcie linii kolejowej Wrocław - Świebodzice, a rok później linii Jaworzyna Śląska - Świdnica. Działania te oraz rozbudowa dróg bitych do Strzegomia, Jawora, Legnicy, Dzierżoniowa, Ząbkowic Śląskich i Wałbrzycha korzystnie wpływały na rozwój wymiany handlowej.

Targ na Rynku w Świdnicy na pocz. XIX w.

Ogłoszenie w 1866 r. Świdnicy miastem otwartym, a następnie rozpoczęcie od 1867 r. likwidacji fortyfikacji, było ważnym wydarzeniem w życiu miasta. Efektem tego była znaczna jego rozbudowa oraz powstanie zakładów przemysłowych, które przyczyniały się do dalszego rozwoju Świdnicy.
Dużą rolę w mieście odgrywały firmy handlowe. Wśród nich należy wymienić powstałą już w 1773 r. firmę G. J. Schedera zajmującą się handlem towarami kolonialnymi. Istniała ona jeszcze przed drugą wojną światową i miała siedzibę przy ul. Wysokiej (ob. ul. K. Pułaskiego). Ważną firmą było przedsiębiorstwo kupca Beniamina Söltera założone w 1787 r. jako manufaktura tkacka. W 1869 r. F. Sölter przestawił firmę wyłącznie na handel. Zajmowała się skupem i wysyłką towarów do domów handlowych na terenie Niemiec. Istniała jeszcze przed drugą wojną światową i mieściła się przy ob. ul. Grodzkiej. W 1879 r. powstała firma Oscara Goldmana handlująca towarami kolonialnymi.
Działalność handlową prowadziły również drukarnie. Pierwszą z nich założył w Świdnicy w 1621 r. Johann Jäger. Od 1839 r. działało na Śląsku znane wydawnictwo L. Heege (Rynek 34). Poza drukowaniem książek wydawano w nim gazetę codzienną „Täglische Rundschau”, kalendarze oraz handlowała książkami i nutami. W Świdnicy w 1849 r. powstała izba handlowa na powiat świdnicki, dzierżoniowski i wałbrzyski. Z biegiem lat jej zasięg został powiększony o powiat ząbkowicki, kłodzki, bystrzycki, ziębicki, noworudzki. W 1924 r. podjęto decyzje o budowie w Świdnicy budynku z przeznaczeniem na izbę handlową w Świdnicy. Budowę zakończono w 1928 r. (obecnie siedziba Szkoły Muzycznej).
Podsumowując, należy stwierdzić, że na przestrzeni dziejów handel świdnicki był motorem rozwoju miasta, jego bogactwa oraz źródłem zamożności mieszczan, którzy dzięki niemu mogli zbywać wytwory własnej pracy.

                                                                                                                                 Jadwiga Makota