Print this page

Zarys dziejów przemysłu świdnickiego do zakończenia II wojny światowej*

Wybudowanie w drugiej połowie XVIII w. twierdzy świdnickiej spowodowało ograniczenie rozwoju miasta na ponad sto lat. Co prawda już w tym okresie istniały w Świdnicy oraz znajdującej się w jej pobliżu wsi Kleczków (1) manufaktury, jednak nie one kształtowały obraz miasta, które było wówczas postrzegane głównie jako ważna twierdza. Omawiając przemysł świdnicki powinno się jednak wspomnieć o nich. Wiadomo, że w jednej z nich wytwarzano wstążki jedwabne (właścicielem jej był w 1754 r. Georg Kusche), istniała również manufaktura sukna (pracowało w niej pod koniec XVIII wieku 27 osób) (2) oraz manufaktura wstążek Lindnera. W Świdnicy wytwarzano także inne tkaniny: serżę (3) oraz kamlot (4). Funkcjonowała również bielarnia lnianego płótna (5) oraz manufaktura w której przetwarzano skóry (wywożonStyrius Muhleo je nawet za granicę Prus) (6). Na planie miasta z 1811 r. jest widoczny folusz do obróbki lnianego płótna (Leinwand Walke). W foluszu wilgotną tkaninę poddawano zgniataniu uderzając w nią drewnianymi młotami. Folusz ten znajdował się u zbiegu ul. Komunalnej z ul. Esperantystów (na terenie obecnych ogródków działkowych). W Świdnicy wytwarzano na początku XIX wieku wiele innych wyrobów, które były cenione przez odbiorców. Były nimi skórzane i wełniane rękawiczki, pończochy, krochmal, mydło, świeczniki, puder do włosów, pierniki oraz tabaka. W mieście istniały liczne młyny zbożowe, a nawet młyn papierniczy (do 1757 r.), prochowy (przy ul. Wrocławskiej - naprzeciw ul. Siennej) oraz tłocznia oleju. Niewątpliwie ważnym wydarzeniem dla rozwoju miasta było doprowadzenie do niego linii kolejowej. Powstała ona już w 1844 r. i było to odgałęzienie wybudowanej w 1843 r. trasy Wrocław – Świebodzice (kolej świebodzka). Świdnica otrzymała wówczas połąGeneratory w elektrowni świdnickiejczenie z tymi miastami poprElektrowniazez Jaworzynę Śląską. Ze względu na istnienie twierdzy tory doprowadzono jedynie do jej przedpola. Pracownicy gazowni w Świdnicy. Zdjęcie ze zbiorów W. GęborysaWażną inwestycją niezbędną dla dalszego rozwoju miasta było wybudowanie w 1863 r. przy ul. Wrocławskiej gazowni oraz elektrowni przy zbiegu ul. Równej z ul. Mieszka I (1907). Rozwój przemysłu w Świdnicy mógł na większą skalę nastąpić jednak dopiero po podjęciu decyzji o likwidacji twierdzy (1866) i rozpoczęciu od 1867 r. niszczenia jej potężnych fortyfikacji. W Świdnicy działały od poł. XIX w. bardzo różnorodne firmy. Wytwarzano w nich m.in.: cygara, piece kaflowe, drewniane szczotki, nawozy sztuczne, rękawiczki, drewniane i metalowe sztyfciki szewskie, kapelusze, wagi pomostowe, igły, organy, lamówki do obszywania sukien, mydło, wyroby z terakoty, majoliki i fajansu, atrament, meble, radioodbiorniki, liczniki elektryczne, wyroby z żeliwa, maszyny rolnicze, urządzenia dla cukrowni, browarów i gorzelni, pianina i fortepiany, tkaniny a nawet czekoladę.
Jednym z bardziej cenionych świdnickich zakładów była firma organowa Schlag & Söhne. Jej założycielem był Krystian Gottlieb Schlag. W 1834 r. remontował on duże organy w Kościele Pokoju i następnie, po otrzymaniu licznych zleceń na remonty organów z okolic miasta, przeniósł się na stałe doZakład Schlag und Sohne Świdnicy. Początkowo Schlag posiadał warsztat przy skrzyżowaniu ul. 1 Maja z ul. Bohaterów Getta, a następnie przy ul. Długiej. Wiadomo, że w pierwszym okresie działalności budował również fortepiany. Pomyślny rozwój firmy pozwolił na wybudowanie w latach 1868-1869 dużego zakładu przy ul. Kliczkowskiej 1. Został on w 1893 r. rozbudowany. Po śmierci Krystiana Gottlieba Schlaga (1889) kierownictwo firmy przejęli jego synowie, którzy juOrgany firmy Schlagż od 1869 r. byli jej współwłaścicielami. Wyprodukowane organy sprzedawano do kościołów na terenie Niemiec oraz poza ich granicami. Firma Schlag & Söhne była wielokrotnie nagradzana na wystawach. Warto wspomnieć, że uhonorowana została tytułem „Dostawcy Dworu Jego Książęcej Wysokości Księcia Albrechta Pruskiego” oraz „Nadwornego Budowniczego Organów Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości”. Ok. 1910 r. w firmie pracowało 120 osób. Krótko po pierwszej wojnie światowej zakład zawiesił działalność. Wiadomo, że w późniejszym okresie w pomieszczeniach po tym zakładzie funkcjonowała fabryka mebli Carla Wolffa. Obecnie mieści się tu Fabryka Mebli „Dolmeb”.
Jedną z pierwszych fabryk założonych w XIX w. w Świdnicy była tkalnia J. Rosenthala. Powstała ona w 1840 r. przy ul. Równej. Początkowo wytwarzano w niej wyroby pasmanteryjne służące do obszywania i ozdabiania mebli, później także inne materiały. Tkano je początkowo na ręcznych krosnach. W 1872 r. w zakładzie zainstalowano pierwsze krosno mechaniczne (zostało wyprodukowane w świdnickiej fabryce Främbs & Freudenberg). W 1874 r. radca miejski Otto Rosenthal przejął kierownictwo zakładu i rozpoczął działania zmierzające do jego rozbudowy. Po jego śmierci (1902) przedsiębiorstwo zostało przekształcone w publiczną spółkę handlową z ograniczoną odpowiedzialnością (z kapitałem założycielskim w wysokości 1 000 000 marek). W tym okresie pomieszczenia fabryki zajmowały powierzchnię 15 000 m kw. Pracowało w nich 750 pracowników fizycznych, 25 urzędników biurowych oraz 12 osób obsługi technicznej. Ponadto około 300 osób zatrudniano chałupniczo (200 w Świdnicy i 100 poza miastem). W zakładzie tkano białe i kolorowe obrusy, bieliznę pościelową, maglowniki (7), nakrycia, chusteczki, itd. Wyroby sprzedawano nie tylko w Niemczech, ale i za granicą (w Wielkiej Brytanii, Szwecji, Norwegii, Danii, Belgii, Szwajcarii a także w Ameryce). Roczne obroty przedsiębiorstwa wynosiły w tym okresie ok. 2 000 000 marek. Po zakończeniu pierwszej wojny światowej fabryka przeżywała kryzys i musiała zawiesić produkcję. Prawdopodobnie w połowie lat dwudziestych ubiegłego stulecia przedsiębiorstwo przekształcono w spółkę akcyjną Aktiengesellschaft fūr Leinen – und Baumwollindustrie Schweidnitz. Dzięki temu nastąpił znaczny rozwój produkcji. Wspomniana spółka posiadała fabrykę w Świdnicy oraz w miejscowości Auma w Turyngii. W zakładzie wytwarzano adamaszek z bawełny i płótno lniane, wykorzystywano też to tkania sztuczny jedwab. W okresie rządów Hitlera podjęto produkcję dla potrzeb wojskowych. Po drugiej wojnie światowej w budynkach zajmowanych przez tkalnię uruchomiono w 1947 roku zakład o zupełnie innym profilu produkcji – mieściły się tu Zakłady Elektrotechniki Motoryzacyjnej „Elmot”.
Innym znanym i cenionym przedsiębiorstwem były Zakłady Terakoty, Majoliki i Fajansu. Znajdowały się one przy ulicy Ofiar Oświęcimskich 15. Założył je w 1882 r. Richard Max Krause. W zakładzie produkowano m.in. zastawy stołowe, kandelabry, wazony, żardynierki i figurki fajansWyrób firmy Krauseowe. Na Budynki firmy Krausepoczątku XX w. firma zatrudniała ok. 140 pracowników i eksportowała do wielu krajów świata. Posiadała składy, m.in. w Mediolanie, Barcelonie, Kijowie, Łodzi, Brukseli, Paryżu i Londynie. Firma uczestniczyła w wystawach lokalnych i regionalnych. Jej wyroby zdobywały na nich medale i dyplomy (np. Görlitz 1885 r., Świdnica 1892 r., Wrocław 1904 r.). Gdy w 1902 r. zmarł R. M. Krause, właścicielką została jego żona Marta, a dyrektorem jeden z synów – Richard. Około 1914 r. w zakładzie zatrudniano ok. 150 osób. Działało w nim wówczas sześć pieców ceramicznych. Niestety firma upadła w maju 1930 r. (podczas wielkiego kryzysu gospodarczego).
 Do największych świdnickich przedsiębiorstw na przełomie XIX i XX w. zaliczała się Fabryka Maszyn Främbs & Freudenberg. Została założona w 1868 r. na Przedmieściu Kleczkowskim przez inż. Heinricha Främbsa oraz inż. Adolfa Freudenberga. W momencie powstania zajmowała powierzchnię ok. 2,71 ha. Początkowo produkowano w niej maszyny rolnicze. Jednak położenie zakładu w rejonie, gdzie intensywnie uprawiano buraki cukrowe, a w związku z tym istniało duże zapotrzebowanie działających tu cukrowni na specjalistyczny sprzęt, zadecydowało o przyjęciu innego kierunku rozwoju. W bezpośredniej bliskości Świdnicy znajdował się również doskonale rozwinięty przemysłu tekstylny (m.in. Dzierżoniów, Bielawa, Pieszyce). Zakład Frambsa & Freudenberga w 1871 r. (ze zbiorów H. Adlera)Skłoniło to założycieli fabryki także do produkcji urządzeń wykorzystywanych w przemyśleZakład Frambsa & Freudenberga włókienniczym. W tym okresie fabryka Främbs & Freudenberg wytwarzała maszyny i kotły parowe oraz wyposażenie dla cukrowni i tkalni. W połowie lat siedemdziesiątych XIX w. produkcja maszyn rolniczych została zarzucona i fabryka zaczęła wytwarzać urządzenia dla przemysłu chemicznego. Już wtedy sprzedawano wyroby do wielu państw europejskich (np. Szwecji, Holandii, Rosji, Austro – Węgier, Rumunii), a nawet na Cejlon i do krajów Ameryki. W 1892 r. jedynym właścicielem przedsiębiorstwa został inż. Adolf Freudenberg. Był on również radcą handlowym oraz przewodniczącym rady miejskiej Świdnicy. W tym też roku fabryka Främbs & Freudenberg brała udział w wielkiej wystawie przemysłowej w Świdnicy i została wyróżniona złotym medalem. Około 1908 r. pracowało w niej ok. 300 osób, wśród nich ślusarze, tokarze, formierze, stolarze i kotlarze. Zakład posiadał przed I wojną światową filię w Serbii. W Maszyna parowa z zakładu Frambsa & Freudenberga1920 r. przedsiębiorstwo zostało przekształcone w spółkę komandytową. Należeli do niej jedynie członkowie rodziny Freudenberg oraz wieloletni kierownik handlowy - dyrektor Hermann Muschner. Adolf  Freudenberg zmarł w 1921 r. Pragnąc uhonorować jego zasługi dla miasta nazwano ulicę przebiegającą obok jego zakładu Adolf – Freudenberg - Straße (obecnie ulica M. Kopernika). Bratanek współzałożyciela firmy - Reinhart Freudenberg był niemieckim konsulem na Cejlonie. Prowadził tam również spółkę Freudenberg & Co, Colombo. Po przymusowej jej likwidacji, do której doszło po pierwszej wojnie światowej, Reinhart Freudenberg stał się jednym ze współudziałowców macierzystej spółki świdnickiej. W połowie lat dwudziestych ubiegłego stulecia zakład zajmował powierzchnię ponad 12 ha i zatrudniał ok. 400 pracowników fizycznych i umysłowych. Wtedy też znacznie rozszerzono asortyment wyrobów. Produkowano: pompy, prasy hydrauliczne, kotły, konstrukcje metalowe, urządzenia transmisyjne, maszyny parowe, odlewy, maszyny górnicze, wyposażenie kotłowni, maszyny dla przemysłu lniarskiego, urządzenia dla gorzelni i browarów oraz wyposażenie dla fabryk chemicznych wytwarzających materiały wybuchowe. W Jeleniej Górze założono filię, w której zajmowano się systemami grzewczymi. Na szczęście firma przetrwała wielki kryzys gospodarczy na początku lat trzydziestych XX wieku. W 1938 r. pracowało w niej (łącznie z uczniami) 535 osób. Po drugiej wojnie światowej zakład został przejęty w sierpniu 1945 r. przez administrację polską (później na jego bazie powstała Świdnicka Fabryka Urządzeń Przemysłowych). Warto dodać, że po drugiej wojnie światowej firma Främbs & Freudenberg została reaktywowana w miejscowości Viernheim w Hessji (Republika Federalna Niemiec).
Kolejnym przedsiębiorstwem świdnickim była fabryka pieców Augusta Hanke, powstała ona 1873 r. W 1895 r. jej właścicielami zostali Paul Mertin oraz Dawny zakład Hankego na pocz. XX w.E. Tschersich. Zakład znajdował się nad rzeką Bystrzycą, pomiędzy ulicami Okrężną i Westerplatte. Nie było to wielkie przedsiębiorstwo, pracowało w nim na początku XX w. 60-70 pracowników. Zabudowania po tej fabryce zaczęto rozbierać w 1988 r. i następnie w tym miejscu zbudowano parking.
U zbiegu ulic Wałbrzyskiej i B. Głowackiego (w tym miejscu jest budowane osiedle przy nowo założonej ulicy Świerkowej) powstał w 1873 r. zakład H. Geislera (Heinrichshütte SchwHeinrichshutteReklama firmy Heinrichshutteeidnitz). Według innych źródeł fabryka powstała w 1874 r. jako odlewnia żeliwa. Jej pierwszym właścicielem przez ok. 10 lat był Ernst August Thaler (umarł w 1880 r., jego grób znajduję się na cmentarzu na pl. Pokoju). Wytwarzano w niej m.in. odlewy żeliwne, urządzenia do centralnego ogrzewania, wentylacji i suszenia. Obecnie nie ma żadnego śladu po jego zabużeliwna kratadowaniach i tylko żeliwne kraty zabezpieczające studzienki kanalizacyjne znajdujące się na niektórych ulicach w Świdnicy są materialnym świadectwem jego istnienia.
Przy ulicy Wałbrzyskiej znajdował się zakład F. Pommera. Produkowano w nim wyroby z drutu, agrafki, igły do kwiatów oraz dla potrzeb tkalni.
Kolejna odlewnia żeliwa i zarazem fabryka maszyn i kotłów znajdowała się przy ul. WMotor Terrarocławskiej (w pobliżu tzw. „Żelaznego Mostu” na Bystrzycy). Została założona w 1870 r. przez Gustawa Peiskera i Augusta RiZakład Rittnerattnera. Nie był to duży zakład, na pocz. XX w. pracowało w nim ok. 50 osób. W fabryce wytwarzano m.in. urządzenia do browarów, gorzelni, rzeźni oraz maszyny parowe. Około 1914 r. właścicielem tego zakładu był August Ritzka, a w późniejszym okresie Carl M. Schmitt. W latach dwudziestych minionego stuleci fabryka rozszerzyła profil produkcji o wyroby dla przemysłu motoryzacyjnego.
Przy ul. Kliczkowskiej, w pobliżu wspomnianego wyżej „Żelaznego Mostu”, Zakład braci Crotoginoznajdował się zakład braci Crotogino (Gebrüder Crotogino. Werkzeug Metalwarren Fabrik). Powstał on zapewne pod koniec XIX w. Wytwarzano w nim narzędzia stolarskiBudynki firmy Crotoginoe, pompy, dzwony, ozdoby do mebli, a także waHebel firmy Crotoginogi pomostowe. O historii tego zakładu niewiele wiemy. Wiadomo, że firma ta brała udział w 1888 r. w targach w Melbourne w Australii. Wystawiła na nich warsztat stolarski, strugi, piły oraz tokarki do obróbki drewna i metalu. W czasopiśmie „Die Werkzeugmaschine” z listopada 1899 r. zamieszczono informację, że należący do niej tartak spalił się i tylko z trudem uratowano znajdujące się w pobliżu budynki fabryczne.
W jednej z publikacji z początku XX w. pojawia się informacja, że na Przedmieściu Kleczkowskim w końcu XIX w. funkcjonowała fabryka kleju, jednak nic bliższego nie wiemy o jej dokładnej lokalizacji.
W 1866 r. J. Hannig założył przy ul. Westerplatte FaZakład Weissenberga na pocz. lat 30. XX w.brykę Pieców i Cegieł Ogniotrwałych. W 1873 r. przejął ją Karl Francisci. Następnie została ona powiększona przez przejęcie fabryki szamotu (1886). W zakładzie tym wypalano glinę ogniotrwałą, którą mielono i stosowano jako dodatek przy produkcji ceramicznych materiałów ogniotrwałych. Na początku lat dziewięćdziesiątych XIX w. produkowano w fabryce m.in. piece z majoliki, wanny kąpielowPiec z katalogu zakładu Mehlhorna i Weissenberga (ze zbiorów K. Pająkowskiego) e i płytki ceramiczne. W 1904 r. nowymi właścicielami zakładu zostali: Mehlhorn i M. Weissenberg. W pierwszych latach dwudziestego wieku fabryka zatrudniała ok. 120 pracowników, zaś w połowie lat dwudziestych ok. 200 pracowników. W tym okresie do produkcji cegieł szamotowych wykorzystywano glinę wydobywaną w podświdnickiej wsi Miłochów oraz magnezyt z zagranicy. Jeszcze w 1933 r. właścicielem zakładu był M. Weissenberg, zaś co najmniej od 1939 r. Carl Wilhelm. Po drugiej wojnie światowej działały tu Dolnośląskie Zakłady Magnezytowe.
W pobliżu opisanego wyżej zakładu, między nim i rzeką Bystrzycą, od 1867 r. działała Machinenfabrik und Eisengießerei (Fabryka Maszyn i Odlewnia Żeliwa) J. G. Geislera. Firma posiadała również skład  maszyn i sprzętu rolniczego oraz części zamiennych. Istniała jeszcze w połowie lat dwudziestych ubiegłego stulecia.
Reklama zakładu J.G.Geislera

Już w 1897 r. w Świdnicy powstał zakład Hermann Aron, Elektritzitätszählerfabrik. Był on filią firmy z Berlina. Początkowo znajdował się przy ul. Bolesława Chrobrego 3, a następnie w 1902 r. przenieŚwidnickie radio "Nora"siono go na teren przy ul. W. Łukasińskiego (8).Zakład Arona na pocz. XX w. W latach trzydziestych XX w. wywłaszczono dotychczasowych właścicieli z powodu ich żydowskiego pochodzenia oraz zmieniono nazwę na Heliowatt-Werke. Opisywany zakład był w pierwszej połowie XX w. najszybciej rozwijającym się przedsiębiorstwem w mieście. W połowie lat trzydziestych pracowało w nim ok. 2000 osób. Fabryka słynęła z produkcji liczników, zegarów elektrycznych oraz radioodbiorników „Nora” (nazwa ta powstała od nazwiska założyciela zakładu czytanego wspak). Warto podkreślić, że prof. dr inż. Hermann Aron był wynalazcą jednego z typów licznika elektrycznego. Obecnie zabudowania po tej firmie wykorzystuje m.in. Fabryka Aparatury Pomiarowej „PAFAL” S.A. Przy ul. W. Łukasińskiego w 1872 r. kupiec Besenroth założył fabrykę metalowych guzików, wyrobów drucianych i igieł. W 1880 r. sprzedał ją Robertowi Conradowi. W następnych latach fabryka przeszła w ręce Roberta Troosta i Emila Seustera. Ten ostatni został w końcu jej jedynym właścicielem. Na początku XX w. w zakładzie pracowało ok. 130 osób. Wytwarzano w nim metalowe guziki, sprzączki do spodni i szpilki do włosów. Zakład miał również filię przy dzisiejszej ul. W. Sikorskiego (wówczas teren ten znajdował się w obrębie gruntów wsi Słotwina). Warto dodać, że po drugiej wojnie światowej obiekty przy ul W. Sikorskiego były wykorzystywane przez Państwowy Ośrodek Maszynowy w Świdnicy. Firma R. Conrad nachf. – Metallwarenfabriken istniała jeszcze ok. 1930 r. W latach 30. XX w. budynki, które zajmowała przy ul. W. Łukasińskiego zostały przejęte przez Heliowatt-Werke. Stosunkowo późno, bo dopiero w okresie międzywojennym, powBiurowiec zakładustał zakład po którym budynki wykorzystuje obecna Fabryka Wagonów „Świdnica” Greenbrier Company. Został on wybudowany przez niemieckie koleje państwowe do przeglądu i remontu wagonów kolejowych. Nosił on nazwę Reichsbahnausbesserungswerk. Budowę jego planowano już rozpocząć przed 1914 r., jednak wybuch pierwszej wojny światowej przeszkodził w realizacji tego zamierzenia. Pierwsze budynki – portiernię, kuźnię, acetylenownię, stolarnię i inne obiekty zaczęto już wznosić w 1922 r. W lecie 1923 r. rozpoczęto naprawę wagonów kolejowych. Zakład stale rozbudowywano. W latach 1923 - 1926 wzniesiono wielką halę oraz kotłownię z kominem, zaś w 1928 r. ukończono wznoszenie biurowca. W 1924 r. w fabryce pracowało ok. 480 osób, w 1929 r. ok. 650, a w 1940 – 1225 osób. Dla zatrudnionych w niej robotników od 1922 r. budowano domy. Znajdowały się one m.in. przy ulicach Strzelińskiej, Westerplatte, Francuskiej oraz W. ŁukasińskDom przy ul. Sikorskiego 17iego. W 1886 r. w Świdnicy powstał zakład wytwarzający wyroby pasmanteryjne. Jego właścicielami byli bracia Ruffert. Początkowo firma posiadała siedzibę przy ul. Budynek firmy Ruffert w 1892 r.Ofiar Oświęcimskich 13a, a następnie przy ul. W. Sikorskiego 17. Interesującym jest to, że budynki te nadal istnieją i są obecnie użytkowane jako domy mieszkalne. Na początku dwudziestego wieku w wspomnianej firmie pracowało 20 osób. Produkowały one wyroby służące do dekoracji mieszkań oraz mebli dla ok. 200 odbiorców na Śląsku. Specjalnością zakładu były frędzle jedwabne. W Świdnicy produkowano również fortepiany i pianina. Warto wymienić kilka firm o tym profilu produkcji. Wg R. Sachsa i J. Gul pierwPianino H. Dittrichaszym znanym założycielem wytwórni fortepianów w Świdnicy był Johann Joseph Seiler. Uruchomił on w 1843 roku warsztat budowy fortepianów przy ul. Bohaterów Getta. W 1893 r. powstała wytwórnia pianin H. Dittricha. Początkowo mieściła się przy ul. K. Pułaskiego 44. W następnych latach zmieniała siedzibę i w końcu znalazła się przy ul. W. Sikorskiego 11 (dziś obiekty Nadleśnictwa Świdnica). Znana jest również firma C. Neumanna. Działała w Świdnicy od przełomu 1911/12 roku. Również ona zmieniała kilkakrotnie swoją siedzibę. Pierwotnie znajdowała się przy ul. Bolesława Chrobrego 3, a w końcu przy ul. Szpitalnej 3. Około 1908 r. w Świdnicy działało kilkanaście zakładów w których szyto rękawiczki. W większości były one nieduże i wiele z nich upadło w późniejszym okresie. Przez kilkadziesiąt lat po drugiej wojnie światowej jedynym zakładem tej branży były Dolnośląskie Zakłady Białoskórniczo – Rękawicznicze „Renifer”. Początki jego sięgały 1863 r., wówczas to Oswald Bartsch założył przy ul. Kliczkowskiej 27 zakład produkcji wyrobów skórzanych oraz pasów transmisyjnych. Warto dodać, że znajdowała się w nim garbarnia. Inne firmy szyjące rękawiczki znajdowały się m. in. przy ulicach: Wałbrzyskiej 15 (zakład braci Paula i Richarda Herbicha), Tołstoja (firma Beckera i Fuhriga), Okrężnej 30 (firma Böge) oraz na placu Ludowym (firma Scholza).W mieście przed drugą wojną światową istniało kilka zakładów przemysłu drzewnego. Przy ul. Ofiar Oświęcimskich 6/8 znajdowała się fabryka mebli Hugo Wernera (obecnie w tym miejscu Spółdzielnia Pracy „Metalowiec”), przy ul. Ofiar Oświęcimskich 21 tartak i fabryka skrzyń Polte & Sohn (obecnie w tym miejscu Przedsiębiorstwo Budownictwa Komunalnego „Pebek”). Przy ul. Bolesława Chrobrego 3 funkcjonowała fabryka mebli Roberta Wernera (później należała do Carla Steinera), zaś przy ul. W. Sikorskiego fabryka mebli Hansa Pape. W rejonie ul. Bystrzyckiej i Westerplatte po drugiej wojnie światowej istniała jedna z większych fabryk w mieście. Były to Świdnickie Zakłady Artykułów Technicznych „Iglotech”. Zakład ten powstał na bazie fabryki, która funkcjonowała już na początku XX w. (założył ją William Prim). Wytwarzano w niej igły i zatrzaski. F.A. Kramer był właścicielem fabryki sieczkarni znajdującej się przy ul. Kolejowej. W 1884 r. zdobyła ona brązowy medal na wystawie w Londynie. Firma istniała jeszcze w 1911 r. Przy ul. Westerplatte (niedaleko jej skrzyżowania z ul. Zygmuntowską) działała Fabryka Pojazdów Samochód firmy BohnLuksusowych i Handlowych. Została założona już w 1843 r. przez G. Bohna. Wyroby tego zakładu cieszyły się dużym uznaniem nie tylko na Śląsku ale i poza jego granicami. Na początku XX w. firma zatrudniała ok. 20 osób. Istniała jeszcze w okresie międzywojennym. Warto dodać, że ok. 1910 r. montowano w niej samochody. W 1898 r. kupiec Paul Andretzki zaczął w Świdnicy wytwarzać cygara. Firma ta miała filię w podświdnickiej wsi Lutomia.Reklama fabryki mydła W 1887 r. niejaki Lukaschik uruchomił fabrykę mydła. Mieściła się ona w nieistniejących już dziś obiektach u zbiegu ul. Wałbrzyskiej z ul. A. Mickiewicza (obecnie na tym terenie znajduje się Społeczna Szkoła Podstawowa i Gimnazjum). Zakład ten istniała jeszcze w 1939 r. pod nazwą Fritschenau G. & Sohn, Seifenfabrik. W połowie lat dwudziestych minionego stulecia wytwarzano w nim mydło marsylskie, szare mydło oraz mydło w proszku. Przy ul. WałbrzyFabryka Semmtaskiej 29 znajdowała się fabryka w której wytwarzano wyroby chemiczne. Jej właścicielem był Robert Semmt. Produkowano w niej m.in. atrament, wapno bielące, klej biurowy i tłuszcz  do kopyt. Firma istniała jeszcze w poł. lat 20. XX w. Jej właścicielem był wówczas dr Otto Rademacher. W katalogu wystawy przemysłowej, która odbyła się w Świdnicy w 1892 r. występuje informacja o zakładzie artykułów metalowych Karla Rachnera. Wytwarzano w nim pompy, krany i zawory. Firma istniała już od 1795 r. Na początku XX w. Karl Rachner był właścicielem domu przy ul. W. Żeromskiego 6 i tam być może miał swój zakład (w książce adresowej z 1905 r. figuruję jako mosiężnik). Po płd. zach. stronie ul. Westerplatte (w tym miejscu znajduje się m.in. budynek pod numerem 92/94) znajdował się zakład o nazwie Bürstenhölzerfabrik u. Dampfsägewerk (Fabryka Drewnianych Oprawek do Szczotek oraz Tartak Parowy). Jej właścicielami w końcu XIX w. byli Teller i Münnich. Fabryka ta jest wyszczególniona w katalogu świdnickiej wystawy przemysłowej w 1892 r. Znajduje się jeszcze na planie geodezyjnym Świdnicy z ok. 1939 r. Na planie Świdnicy z 1895 r. jest zaznaczona przy ul. Częstochowskiej Stifte Fabrik (fabryka ćwieków). Z ok. 1918 r. zachował się papier firmowy tego zakładu. Występuje na nim nazwa Moreno Adania Schweidnitzer Holz- und Eisenstifte-Fabrik. Wiadomo, że produkowano w nim metalowe i drewniane ćwieki oraz drewniane ołówki. Świdnica do końca szesnastego wieku słynęła z warzenia wyśmienitego piwa. Później jednak produkcja jego miała coraz mniejsze znaczenie dla gospodarki miasta. W XIX w., w okresie powstawania w Europie browarów przemysłowych, również w Świdnicy postanowiono wybudować nowoczesny browar. Wzniesiono go ze środków finansowych  karczmarzy w 1871 r. pomiędzy pl. Grunwaldzkim i ul. Budowlaną. Browar BraukommunePosiadał on salę restauracyjną (ob. pomieBrowar Stumpeszczenia Klubu „Bolko”) oraz ogródek piwny (w tym miejscu ob. sklep „Jonatan”). Do browaru należał również budynek przy ul. Budowlanej 3, gdzie po drugiej wojnie światowej znajdowała się Spółdzielnia Pracy „Aparatura Pomiarowa”, oraz miejskiej hali targowej. Browar ten zakończył produkcję w 1920 r. W Świdnicy funkcjonował również inny browar. Działał on od 1791 r. przy ul. Zygmuntowskiej (początkowo nazywał się  „Zum Rosenthal” później "Stumpe"). Upadł jeszcze przed 1920 rokiem. Budynki po nim stoją do dnia dzisiejszego. Nowoczesny browar wybudował w 1866 r. w Kraszowicach (9) przy ul. BystrAkcja Schlesische... (ze zbiorów J. Kujata)zyckiej 24 niejaki E. Januschek. Od końca XIX w. jego właścicielem był S. Pringsheim (posiadał także inne browary na Śląsku). W 1914 r. wytwarzano w Kraszowicach piwo monachijskie (piwo dolnej fermentacji, mało chmielone),  piwo typu pilzneńskiego oraz piwo karmelowe. Po pierwszej wojnie światowej Browar w Kraszowicachbrowar ten został kupiony przez właścicieli browaru w Sobótce-Górce. W 1923 r. została założona spółka akcyjna Schlesische Nahrungsmittel Werke Aktiengesellschaft Croischwitz. W pomieszczeniach browaru uruchomiono fabrykę margaryny i tłuszczów spożywczych. Warto dodać, że na planie twierdzy świdnickiej z 1849 r., w miejscu gdzie później powstał browar Januschka, jest zaznaczony tartak parowy (być może został on wybudowany przez Reichelta i Stolle). W Świdnicy funkcjonowały niewielkie firmy branży spożywczej. Przy Rynku 10 istniał zakład, którego właścicielem był PanowitzForma do czekolady. Wytwarzano w nim m.in. czekoladę. W zbiorach Muzeum Dawnego Kupiectwa znajduje się forma do odlewania tabliczek czekolady z nazwą wspomnianej firmy. W świdnickiej książce adresowej z 1914 r. Budynek fabryki konfiturreklamuje się jako pierwsza świdnicka fabryka konfitur firma A. Freytaga. Zakład ten mieścił się przy ul. Lelewela (zapewne pod obecnym numerem 16). Wytwarzano w nim m.in. praliny i trufle lodowe (rodzaj lodów?). Stosunkowo mało znanym faktem jest funkcjonowanie w Świdnicy w okresie II wojny światowej zakładu w którym montowano śmigłowce. Był on zlokalizowany prawdopodobnie w pobliżu lotniska. Produkowano w nim dwuwirnikowe śmigłowce  Flettner Fl 282 Kolibri. Kolibri na lotnisku w ŚwidnicyW lutym 1944 r. załoga zakładu liczyła ok. 120 osób. Na przełomie stycznia i lutego 1945 r. montownię tą przeniesiono do Berlina. W Świdnicy i na jej obrzeżach w drugiej połowie XIX – na początku XX w. działało szereg cegielni. Wiadomo, że już w średniowieczu miasto posiadało cegielnię. Być może znajdowała się ona w pobliżu ul. Kolejowej (na widoku Świdnicy z 1623 r. w tym rejonie jest zaznaczony staw, zaś na planie miasta z 1811 r. występuję tam ul. Ceglana). Później, w końcu XIX w., nazwę taką nosiła ul. B. Głowackiego (Ziegelei Straße). Duża cegielnia znajdowała u zbiegu ul. Ofiar Oświęcimskich z ul. Armii Krajowej. Jest ona zaznaczona na XVIII w. mapach. Już w końcu wspomnianego wcześniej stulecia w nowo wybudowanych w niej piecach jako opał używano węgla kamiennego. Na planach miasta z koń. XIX – pocz. XX w. występuję kilka innych cegielni. Znajdowały się one na obszarze dzisiejszych granic administracyjnych miasta, m.in. przy następujących ulicach: J. Słowackiego, Ofiar Oświęcimskich (obecnie teren ten zajmuje Gimnazjum nr 2), Jarzębinowej oraz W. Sikorskiego. Wiadomo również, że już w 1850 r. powstała cegielnia Texas. Obecnie w tym miejscu znajduje się staw, zwany Hyclówką. Świdnica była dużyLudwig Heege- założyciel jednej z drukarni w Świdnicym ośrodkiem wydawniczym. Pierwsza drukarnia powstała już w 1621 r. (znajdowała się przy ul. Teatralnej). W księdze adresowej z 1910 r. jest wyszczególnionych 6 drukarni. Dopiero w  1955 r. przyłączono do Świdnicy Kraszowice i od tego czasu wieś ta jest jedną z dzielnic miasta. Omawiając przemysł świdnicki przed drugą wojną światową warto również wspomnieć o przedsiębiorstwach, które się tam znajdowały. Poza wzmiankowanym już wcześniej browarze E. Januschka należy wymienić dużą fabrykę sprzętu gimnastycznego, sportowego i zabawek Hugo Roithner & Co. Fabrykę tą założono w 1872 r. i początkowo znajdowała się ona przy ul. Budowlanej w Świdnicy. Wytwarzano w niej m.in. powrozy, lalki, hamaki, meble dla lalek oraz dziecięce. W 1899 r., ze względu na małą powierzchnię zakładu przy ul. Budowlanej, przeniesiono go do Kraszowic. Zakład RoithneraWybudowano tutaj, przy ul. Bystrzyckiej 34, nowy zakład. Około 1908 r. pracowało w nim ponad 400 osób. Wyroby jego cieszyły się dużym uznaniem w wielu krajach świata. Warto wspomnieć, że wyprodukowano w nim pierwsze w Niemczech rakiety tenisowe (1892), wcześniej sprowadzano je z Wielkiej Brytanii. W 1919 r. w wieku 78 lat umarł Hugo Roithner. Pochowany go na Wystawa produktów Roithneraewangelickim cmentarzu przy Kościele Pokoju. Stopniowo firma coraz bardziej przestawiała się na produkcje artykułów sportowych (rakiet tenisowych i nart). W połowie lat 30. dwudziestego wieku zaczęto wytwarzać obudowy do radioodbiorników, adapterów i głośników. W czasie II wojny światowej produkowano narty oraz skrzynie na amunicję dla potrzeb Wehrmachtu. Obecnie terenie tego zakładu zajmuje „Diora Świdnica” Sp. z o.o. W 1855 przy obecnej ul. Bystrzyckiej 19 (?) powstała fabryka narzędzi rolniczych (m.in. młockarni i snopowiązałek), kotlarnia oraz odlewnia żelaza E. Januschka. Również przy ul. Bystrzyckiej znajdowała się niewielka firma przerabiająca stare tkaniny (przetwórnia wełny odpadkowej). Rozwinęła się podczas pierwszej wojny światowej z sortowni szmat. Jej właścicielem był Moritz Tikotin, który po dojściu Hitlera do władzy, ze względu na żydowskie pochodzenie, został wywłaszczony. Zakład nabył wówczas pracujący w niej inż. Webner. Po drugiej wojnie światowej na bazie tego zakładu powstały Świdnickie Zakłady Przemysłu Wełnianego „Siwela”. Przy ul. Śląskiej (dawniej Croischwitzer Weg 14) funkcjonowała fabryka i skład Schmidta & Opitza (jednym z jej właścicieli był Hugo Schmidt). Produkowano w niej artykuły chemiczne, m.in. smary używane w wojsku oraz środki do konserwacji skóry i drewna. Warto dodać, że w Kraszowicach, przy ul. Bystrzyckiej 17 (?) istniała niewielka cukrownia (Zuckersiederei). Jest ona już zanaczona na planie twierdzy świdnickiej z 1849 r. Jej właścicielami w 1892 r. byli bracia Jescheck (wcześniej radny miasta Świdnicy G. Goellner). W zakładzie tym rafinowano żółty cukier produkowany w okresie kampanii w innych cukrowniach. Przy obecnej ul. Bokserskiej 4 po II wojnie światowej przez wiele lat był jeden z oddziałów Spółdzielni "Aparatura Pomiarowa", już w kon. XIX w. w tym miejscu istniał zakład, w którym produkowano okucia do drzwi i okien .

Działające w Świdnicy przed 1945 r. zakłady przemysłowe były zróżnicowane pod względem wielkości zatrudnienia i rodzaju produkcji. Większość przedsiębiorstw powstała jeszcze w XIX w., w okresie gwałtownego rozwoju przemysłu w Niemczech. Wiele z nich uległa likwidacji i po zabudowaniach niektórych z nich nie ma żadnych śladów.


                                                                                                                           Wiesław Rośkowicz

1. Wieś Kleczków w 1852 r. włączono do Świdnicy. Jej zabudowania znajdowały się przy dzisiejszej ul. Kliczkowskiej oraz ul. Okrężnej.

2. Na planie Świdnicy z 1852 r. jest zaznaczona przy ul. Kliczkowskiej (teren obecnej firmy Lewstar) fabryka sukna (Tuch Fabrik). Jeszcze wcześniej znajdował się w tym miejscu młyn Kleczkowski, a od 1868 roku funkcjonował tam zakład Främbsa & Freudenberga.

3. Trwała tkanina obustronnie diagonalna, samodziałowa, używana przede wszystkim do wyrobu garniturów, płaszczy i sukni.

4. Miękka tkanina płaszczowa z wełny wielbłądziej.

5. Na planie Świdnicy z 1811 r. znajdowała się przy ul. Kliczkowskiej, na skraju wybudowanego w latach 70. XX w. dużego parkingu dla Świdnickiej Fabryki Urządzeń Przemysłowych.

6. Kierował nią niejaki Hewig wraz z synami. Manufaktura ta mogła się mieścić w wyburzonym w połowie lat 90. XX w. młynie u zbiegu ul. Wrocławskiej z ul. Szarych Szeregów (na mapie z 1811 r. znajduje się w tym miejscu Leder Walke).

7. Płótno w które zawija się bieliznę przygotowaną do maglowania.

8. Według innych danych w 1903 r.

9. Kraszowice dopiero 1 stycznia 1955 r. przyłączono do Świdnicy. Jednak już w 1895 r. władze Świdnicy prowadziły rozmowy z zarządem gminy Kraszowice w sprawie włączenia do miasta części jej obszaru, na której znalazły się częściowo wodociągi miejskie oraz parę fabryk. Rozmowy te zakończyły się niepowodzeniem.