Print this page

Wystawa prac Gerarda Kocha

Gerard Koch urodził się w 1937 roku w miejscowości Zawadzkie. Wcześnie zdradzając talent i zamiłowania artystyczne. W latach 1954-1958 uczęszczał do Liceum Sztuk Plastycznych w Bielsku-Białej, gdzie przyswajał sobie podstawy pracy warsztatowej, tak przydatnej każdemu młodemu adeptowi sztuki w jego przyszłej karierze zawodowej. Dalsze losy zawiodły młodego Gerarda do pobliskiego Krakowa, gdzie wstąpił do Akademii Sztuk Pięknych. Tam studiował w latach 1958-1964 rzeźbę w pracowni znanego polskiego artysty-rzeźbiarza, profesora  Jacka Pugeta. Studia w Akademii umożliwiły Gerardowi  Kochowi zdobycie gruntownej wiedzy o rzemiośle rzeźbiarskim, zapoznanie się z materiałem twórczym ,jego obróbką, specyfiką oraz bryłą i jej wymogami. Po ukończeniu studiów i uzyskaniu dyplomu mgra artysty - rzeźbiarza zamieszkał na stałe we Wrocławiu.
Tu, nie wiążąc się na razie z żadną instytucją, poświęcił się samodzielnej pracy artystycznej, przede wszystkim rzeźbie portretowej oraz drobnej plastyce reliefowej - medalierstwu. W roku 1966, a więc w niespełna dwa lata po zakończeniu studiów, wystawił już swoje pierwsze prace na Wystawie młodych w Krakowie oraz na czasowej ekspozycji Sztuka medalierPlakatska w Polsce Ludowej 1945-1965 w Muzeum Sztuki Medalierskiej we Wrocławiu (1966). Równocześnie pociągają go prace związane z konserwacją i rekonstrukcją zabytkowych rzeźb, w które coraz bardziej zaczął się angażować. Pracuje m.in. nad renowacją zespołu rzeźbiarskiego Ukrzyżowanie w Gryfowie Śląskim (1965), kamiennej Kolumny Maryjnej w Wołowie (1966) oraz dwóch fontann na rynku w Złotoryi. Dla Wrocławia rekonstruuje w tym czasie gotycką rzeźbę Chrystusa Króla przy ulicy św. Mikołaja (1967).
Zajęcia te wymagały wprawdzie wiele czasu i sił, tym niemniej dzięki nim ugruntował on w środowisku śląskim swoją pozycję, w wyniku której stawał się coraz bardziej znany i ceniony w swej specjalności, a w ślad za tym zaczęły napływać nowe zamówienia.
W roku 1968 decyduje się Gerard Koch podjąć stałą pracę w charakterze konserwatora dzieł sztuki w Muzeum Śląskim (późniejszym Narodowym). Zabezpiecza tam zabytkowe rzeźby, usuwa z nich wszelkie zniekształcające naleciałości, doprowadzając je do stanu umożliwiającego ich ekspozycję.
Nadal jednak prowadzi indywidualne prace konserwatorskie i rekonstrukcyjne w wielu miejscowościach na terenie Śląska. Niezależnie od pracy muzealnej kontynuuje m. in. trwającą wiele lat renowację wystroju rzeźbiarsko-sztukatorskiego w zabytkowym kościele parafialnym w Krzeszowie (1967-1982), wystroju rzeźbiarskiego wnętrz zamku w Oleśnicy (1971-1973) oraz neorenesansowego portalu kamiennego w jednej z kamienic w Legnicy (1971). We Wrocławiu przeprowadza gruntową konserwację wystroju rzeźbiarskiego oraz alabastrowego sarkofagu kaplicy bł. Czesława w kościele św. Wojciecha.
Uprawia też nadal rzeźbę samodzielną, głównie portretową, wśród której wyróżnia się szczególnie pełna ekspresji głowa Władysława Broniewskiego, następnie figura św. Gertrudy (w drewnie) dla Szwecji (1970) oraz zwornik św. Jana Chrzciciela (w kamieniu) dla Katedry Wrocławskiej (1968-1970). Bierze też udział w kilku konkursach rzeźbiarskich, m.in. na medal PAN z podobizną Mikołaja Kopernika (1970), na portret Lenina (1970- wyróżnienie) oraz na pomniki: Władysława Broniewskiego w Płocku (1970), Mikołaja Kopernika we Fromborku (1971) i Fryderyka Chopina w Londynie (1974).
Prace swoje pokazuje artysta m.in. na Wystawie rzeźby portretowej we Wrocławiu (1969), na ogólnopolskich wystawach Lenin i jego idee (1970), Portret człowieka oraz na II Ogólnopolskiej wystawie rzeźby w Warszawie (1971). Przeciążenie nadmiarem zajęć artystycznych zmusza Gerarda Kocha do rezygnacji w 1973 roku z etatu w muzeum wrocławskim i do poświęcenia się niemal wyłącznie indywidualnej pracy konserwatorskiej. Nawiązuje bliższą współpracę z Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu, na którego zlecenie dokonuje w ciągu kilkunastu lat (1972-1993) odlewów z 22 dużych średniowiecznych płyt nagrobnych z całopostaciowymi podobiznami poszczególnych książąt piastowskich, których oryginały przechowywane są w kościołach wielu miejscowościach na Śląsku.
W 1977 roku artysta wykonał dwie płyty nagrobne książąt świdnickich: Bolka I Surowego oraz Bolka II Małego, które znajdują się w Muzeum Dawnego Kupiectwa w Świdnicy. Dziesięć lat wcześniej uczestniczył przy konserwacji  fresków  z początku XVI wieku  w Sali Rajców świdnickiego ratusza. Kopia  płyty nagrobnej Bolka I
To czasochłonne zajęcie wymagało dużej znajomości sztuki odlewniczej  a też i wysiłku fizycznego. Płyty nagrobne z wypukło rzeźbionymi portretami Piastów śląskich zostały odlane i spatynowane w sposób bezbłędny i znajdują się obecnie na stałej ekspozycji w zamku brzeskim. Uzupełnieniem poniekąd tej kolekcji są jeszcze, sporządzone przez rzeźbiarza, kopie czterech wolnostojących dużych figur ostatnich Piastów legnicko - brzeskich w mauzoleum książęcym w kościele św. Jana w Legnicy.
W latach osiemdziesiątych podejmuje się Mistrz konserwacji Pomnika Czynu Powstańczego  Xawerego Dunikowskiego na Górze św. Anny (1977). W pałacu biskupim (dziś muzeum) w Nysie przeprowadza konserwację wystroju rzeźbiarskiego pięciu barokowych kominków (1974-1979), a w Mauzoleum Piastowskim w kościele św. Jana w Legnicy poddaje renowacji cały wystrój rzeźbiarskim (1988-1991). Ponadto pracuje dorywczo nad restauracją różnych rzeźb w kilku jeszcze innych miejscowościach na Śląsku.
Robi też doskonałą rzeźbę Dobrego Pasterza według własnego projektu, wraz z monumentalnym  grobowcem księży  biskupów sufraganów na cmentarzu św. Wawrzyńca przy ul. Bujwida we Wrocławiu (1983). Kontynuując cykl interesujących rzeźb portretowych (głównie głowy), kieruje G. Koch stopniowo swe zainteresowania w kierunku rzeźby abstrakcyjnej, robionej przede wszystkim w drewnie. Na tym odcinku uzyskuje niespodziewanie interesujące rezultaty, czego przykładem mogą być liczne, tchnące oryginalnością Kompozycje. Przy tylu czasochłonnych zajęciach znajduje artysta czas na eksponowanie własnych rzeźb na kilku krajowych wystawach. m. in. Wrocław i Dolny Śląsk w plastyce (1976) oraz na pokonkursowej Wystawie rzeźby poświęconej męce Jezusa Chrystusa  (Warszawa 1983).
W 1991 roku Gerard Koch zostaje zaangażowany w charakterze wykładowcy w Katedrze konserwacji rzeźby przy Zakładzie Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu. W 1996 roku uzyskuje artysta w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie kwalifikacje naukowe I stopnia w zakresie rzeźby. Tematem jego pracy naukowej była wzorowo przygotowana rozprawa pt. Działalność rzeźbiarska Mathiasa  Rauchmillera na Śląsku (w druku w „Szkicach Legnickich”).
Po przemianowaniu Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych we Wrocławiu na Akademię Sztuk Pięknych, pracuje Gerard Koch tamże od 1997 roku na stanowisku adiunkta w Katedrze rzeźby na Wydziale Malarstwa i Rzeźby.
Podsumowując, należałoby podjąć próbę skreślenia krótkiej, ogólnej charakterystyki dotychczasowego dorobku rzeźbiarza. Będzie ona na pewno subiektywna, siłą rzeczy niekompletna, jako że artysta jest w pełni sił twórczych i nie wykluczone, że zaskoczy nas jeszcze niejednymi swymi osiągnięciami.
Podstawowe zainteresowania Gerarda Kocha skupiają się na rzeźbie portretowej pełnoplastycznej i drobnej plastyce reliefowej - medalierskiej oraz na konserwacji i rekonstrukcji dzieł sztuki rzeźbiarskiej, a także na działalności pedagogicznej. Posługuje się swobodnie różnymi technikami oraz materiałami.
Artysta wychodzi  od natury, ale jej wiernie nie kopiuje. Jego głowy, o dobrze uchwyconym podobieństwie, modelowane są swobodnie, przy zastosowaniu niekonwencjonalnej techniki specyficznego traktowania powierzchni rzeźbiarskiej, która nie jest wygładzana, lecz ma charakterystyczne zbrużdżenia, drobne wklęsłości i wypukłości, dające refleksy świetlne, grę światła i cieni. Eliminując poszczególne elementy dochodzi Mistrz do swoistego uogólnienia głowy ludzkiej i na swój sposób daje jej własną syntezę. Przykładem takiego traktowania rzeźby jest doskonałe  studium głowy Władysława Broniewskiego, ukazujące głębie wyrazu psychicznego poety. W podobny sposób traktowane są medale artysty, wykonywane techniką odlewania w brązie a później patynowane.
Próbuje artysta od niedawna swoich sił również w rzeźbie abstrakcyjnej, przy czym materiałem twórczym jest tu głównie drewno. Te bezprzedmiotowe kompozycje zapowiadają się bardzo interesująco i można oczekiwać, że rzeźbiarz będzie miał w tej dziedzinie jeszcze wiele do powiedzenia.
Na marginesie swej twórczości rzeźbiarskiej uprawia Mistrz rysunek. Są to przeważnie studia monochromatyczne, robione delikatnym pędzelkiem na niedużych kartkach papieru, wyróżniające się twardym konturem i urozmaiconym światłocieniem, pogłębiającym plastyczność przedstawienia. Punktem wyjścia dla Gerarda Kocha jest postać  niewiasty, swobodnie jednak przekształcona w kłos zboża, w formę pocisku itp., przy czym na pierwszy rzut oka sprawia rysunek wyobrażenie kompozycji bezprzedmiotowej. W sumie jest artysta biegłym rysownikiem o bardzo specyficznej wyobraźni.
Równolegle z samodzielną rzeźbą para się artysta konserwacją i rekonstrukcją dzieł sztuki rzeźbiarskiej. Pasjonuje go ta praca z przekonania o potrzebie ratowania uszkodzonych bądź zniszczonych różnych prac rzeźbiarskich, przechowywanych najczęściej w kościołach, zamkach, muzeach itp. Czynność tę poprzedza zazwyczaj gruntownymi studiami rzeźby danej epoki i stylu, co w znacznym stopniu ułatwia mu później właściwe uzupełnienie ubytków i przywrócenie dziełu pierwotnego wyglądu, bądź odtworzenie nie istniejącego już oryginału. Na tym odcinku osiągnięcia Gerarda Kocha są szczególnie znaczące.
Od 1991 roku związany jest Gerard Koch z wrocławską uczelnią artystyczną. Z zaangażowaniem oddaje się pracy dydaktycznej, przekazując młodym słuchaczom swą wiedzę zdobytą na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych i podczas wieloletniej pracy twórczej. Rzeźbiarzy i konserwatorów dzieł rzeźbiarskich nie mamy w kraju za dużo, stąd więc konieczne jest ich kształcenie i wychowywanie.                 
         
                                                                                        dr Adam Więcek