Print this page

„Krajowidoki Moraw, Sudetów i Śląska”

plakat \

 

Wystawa prac Bogusza Zygmunta Stęczyńskiego pt. „Krajowidoki Moraw, Sudetów i Śląska” to kolejny efekt współpracy Muzeum Dawnego Kupiectwa z Zakładem Narodowym im. Ossolińskich we Wrocławiu. W wyniku starań dr. Radosława Skowrona, autora wystawy, dr Adolf Juzwenko, dyrektor ZNiO, wyraził zgodę na udostępnienie publiczności niezwykle rzadkich i dotąd w większości nie pokazywanych śląskich „krajowidoków” Stęczyńskiego. Są to oryginalne akwarele oraz kopie rycin i rysunków z rękopisów: Sudety, jako dalszy ciąg Poematu Tatry w 24 Pieśniach przez Bogusza Zygmunta Stęczyńskiego, autora okolic Galicji (ok. 1860) w dwóch tomach i napisanego później poematu Szląsk. Podróż malownicza w 25-ciu Pieśniach wyśpiewał Bogusz Zygmunt Stęczyński b. Biblijotekarz Księgozbioru sp. Mieczysława hr Dzieduszyckiego w Krakowie (po 1879).
Maciej Bogusz Zygmunt Stęczyński był poetą, podróżnikiem i rysownikiem (ur. 1814 w Hermanowicach – zm. 1890 w B, Z. StęczyńskiKrakowie). W 1833 rozpoczął swe piesze wędrówki, które trwały z przerwami prawie 20 lat. Ich szczególne nasilenie przypadło na lata 1844-1851. Przeszedł całą Galicję, Pokucie, Podole, Bukowinę, Małopolskę, Tatry, Śląsk z Sudetami, część Słowacji, Węgry, Siedmiogród, Serbię, Chorwację i Dalmację. Był w Trieście i Wenecji. Jego peregrynacje miały charakter bezinteresownie turystyczny, wynikały z "potrzeby wędrowania". Bardzo ceniono jego znajomość krajobrazu. Andrzej F. Koźmian napisał: "… jakby góralem się urodził, zna każdej góry szczyt, każdą skałę…".
Efektem tych podróży były "krajowidoki", których dorobek był niewiele mniejszy od dokonań sławnego Napoleona Ordy. Celem jego twórczości stało się propagowanie piękna ojczystego krajobrazu i dziejów ojczystych.
Sława poety-rysownika przyszła wiele lat po śmierci i jest swoistym fenomenem. Powrót Śląska, a zwłaszcza Dolnego Śląska do Polski bez wątpienia wpłynął na zainteresowanie śląskim dorobkiem poety. Utwory Stęczyńskiego stały się źródłem wielu informacji geograficznych i folklorystycznych. Dokumentalny wymiar materiału ikonograficznego sprawił, że nie może się odbyć żadna wystawa związana z dziewiętnastowiecznym Krakowem, Lwowem, Tatrami, czy w ogóle Galicją bez udziału prac Stęczyńskiego.
Wystawa w świdnickim Muzeum prezentuje śląską podróż poety-rysownika nie tylko dlatego, że był w Świdnicy i poświęcił jej strofy w swoim poemacie. Należy stwierdzić, że polska turystyka na Śląsku w pierwszej połowie XIX wieku skupiała się tylko na podróży do szeregu uzdrowisk. Olbrzymie znaczenie opisanej i zilustrowanej przez Stęczyńskiego wędrówki w dziejach polskiego krajoznawstwa i turystyki górskiej wynika z tego, że swą podróż odbył w sposób planowy i zamierzony. Celowo zszedł z utartych szlaków i odkrył dla polskich turystów nowe tereny, np. Góry Sokole.
Na wystawie obok prac Stęczyńskiego znajdą się także zabytki z Muzeum Karkonoskiego z Jeleniej Góry, m. in. księga wpisów gości schroniska „Strzecha Akademicka” (Hampelbaude), lektyka, w której noszono bardziej majętnych turystów.
Termin wystawy od 28 czerwca do 31 sierpnia to czas letniej kanikuły. Być może prace Stęczyńskiego będą turystycznym impulsem do wycieczek i odwiedzin Morawskiego Krasu, Ardšpachu, podziwiania źródeł Łaby i pięknej Śnieżki.