Print this page

Kościół i klasztor zakonu franciszkanów

Pierwsza pewna wzmianka historyczna o kościele franciszkanów w Świdnicy pochodzi z 1249 r. Wówczas to papież Innocenty IV w bulli z 13 czerwca udzielił 40-dniowego odpustu wszystkim wspierającym budowę  kośKościół i klasztor franciszkanówcioła datkami pieniężnymi. W przeszłości uważano, że fundatorem klasztoru franciszkanów był w 1214 r. komes Stefan z Wierzbnej wraz z synami i klasztor został poświęcony przez biskupa wrocławskiego Wawrzyńca w 1220 r. Obecnie pogląd ten jest odrzucany przez historyków, gdyż zakonu franciszkanów nie mogło być jeszcze w tym okresie na ziemiach polskich (ich reguła została oficjalnie zatwierdzona przez papieża dopiero w 1223 r.). W okresie międzywojennym dr P. Gantzer wysunął hipotezę, że komes Stefan ufundował klasztor nie dla franciszkanów, lecz dla cystersów. Jednak hipoteza ta się nie przyjęła w historiografii.
Klasztory zakonu franciszkanów należały początkowo na Śląsku do czeskiej prowincji zakonnej, a później od około 1270 r. do saskiej. Na rzecz świdnickiego zakonu mieszkańcy miasta oraz okoliczni rycerze czynili pobożne darowizny i zapisy testamentowe. Przy kościele znajdował się cmentarz na którym chowano mieszkańców miasta. Powodowało to konflikty z kolejnymi proboszczami kościoła parafialnego pw. św. Stanisława i św. Wacława, gdyż przez to uszczuplane były ich dochody. Dopiero w 1753 r. w związku ze skargą  jednego z proboszczów zabroniono franciszkanom grzebania zmarłych parafian na przyklasztornym cmentarzu. W krypcie w świątyni chowano zakonniNagrobek K. Nimptschaków. W kościele znajdowały się też pochówki okolicznych rycerzy. Zachowała się ikonografia przedstawiająca XV-wieczne nagrobki Ulricha Schoffa i Kunrada von Nimptscha.
Już w początkowym okresie istnienia kościół wraz z klasztorem wielokrotnie płonął (1313, 1391, 1410), po pożarach był odbudowywany. Pośrodku prezbiterium świątyni pochowano, według tradycji w srebrnej trumnie, księżnę Agnieszkę (†1392), żonę księcia Bolka II Małego. Na ścianie prezbiterium, przy głównym ołtarzu, znajdowało się drewniane epitafium księżnej. Zostało ono zniszczone podczas oblężenia miasta w 1757 r. przez wojska austriackie. Na szczęście epitafium znane jest z rysunku. Księżna słynęła z pobożności oraz z opieki nad biednymi wdowami i sierotami. W świątyni pochowano w XIV w. jednego z biskupów, a na pocz. XV w. opata klasztoru cystersów z Krzeszowa.
W XV w. wśród franciszkanów doszło do sporu dotyczącego reguły przestrzegania ubóstwa. Konflikt ten dotknął również zakon świdnicki, w którym większość braci opowiedziała się za bardziej surowym przestrzeganiem reguły zakonnej. Klasztor od 1476 r. posiadał prawo warzenia dwóch warów piwa (około 8000 litrów) rocznie, odsprzedał je miastu w drugiej połowie XVII w.
W XVI w., podczas reformacji, klasztor zaczął podupadać, gdyż zakonnicy otrzymywali coraz mniej zapisów, a niektórzy z nich zrzucili szaty zakonne, ponieważ przyjęli naukę Marcina Lutra. W 1547 r. konwent liczący wówczas tylko 4 członków (wcześniej w jego skład wchodził gwardian, czyli przełożony klasztoru i siedmiu braci) zawarł z radą miejską Świdnicy porozumienie, na mocy którego budynki klasztorne miały przejść w użytkowanie przez radę z chwilą opuszczenia ich przez braci zakonnych. Rada miała w zamian pomagać w utrzymaniu obiektów w stanie mieszkalnym. W 1561 r. zmarł ostatni franciszkanin i rada miejska skierowała do cesarza Maksymiliana II prośbę o przekazanie zabudowań do jej dyspozycji. Otrzymała na to zgodę w 1565 r., z zastrzeżeniem obowiązku opuszczenia zabudowań klasztornych w razie reaktywowania zakonu. Kościół został przekazany protestantom, którzy przeprowadzili w nim pracę remontowe (zbudowano empory wewnątrz świątyni, naprawiono organy, zainstalowano  nowy zegar na wieży). Pierwsze nabożeństwo ewangelickie odbyło się w 1566 r. Rysunek płyty nagrobnej Ulricha Schoffa
Podczas kontrreformacji franciszkanie podjęli starania w celu odzyskania kościoła i klasztoru. Powrócili do niego w 1628 r., jednak już w 1632 r. musieli opuścić miasto, gdy pod niego podchodziły wojska protestanckie (sasko-brandenburskie). Ponownie powrócili do Świdnicy w 1635 r.
Według opisów kościół miał 92 łokcie długości (łokieć śląski = 57,6 cm), 49-wysokości i 29-szerokości, posiadał wysokie okna i 10 ołtarzy. Znajdowały się w nim wspaniałe epitafia, piękne ławy, ozdobne empory oraz rozmaite obrazy i posągi. Sklepienie było wsparte na kamiennych kolumnach. Klasztor był dwupiętrowy, posiadał sklepiony krużganek z oszklonymi oknami. Znajdowało się w nim 5 cel oraz duża sypialnia. Część klasztoru była kryta dachówką, część gontem. W refektarzu (jadalni) odbywały się raz na kwartał zjazdy stanów księstwa świdnicko-jaworskiego (klasztor pobierał z tego tytułu opłatę). Przy klasztorze znajdował się ogród z głęboką studnią.
W drugiej poł. XVII w. przeprowadzono prace remontowe. Ponowiono je na pocz. XVIII w. Stan budynków musiał być jednak nie najlepszy, skoro w 1748 r. podczas mszy zawalił się chór szewców i ciężkich obrażeń doznało 30 osób. W trakcie oblężenia Świdnicy przez Austriaków w 1757 r. (okres wojny siedmioletniej) Prusacy przekształcili klasztor i kościół w magazyny. Podczas ostrzału miasta spłonął kościół i klasztor franciszkanów wraz z biblioteką liczącą 6000 tomów. Ocalała tylko część kościoła. Po wojnie siedmioletniej budynki odbudowano w 1766 r., jednak świdnickie zgromadzenie franciszkanów nie podniosło się już z tych strat w pełni. W 1810 r. przeprowadzono sekularyzację zakonu i po 1813 r. przekształcono klasztor w Sąd Miejski, zaś kościół częściowo zburzono (pozostałą część użytkowano jako magazyn soli). W 1849 r. władze miasta zakupiły całą parcelę, wyburzono wszystkie budynki i w latach 1852 - 1854 wybudowano w tym miejscu gimnazjum ewangelickie (jego uczniem był słynny pilot z okresu I wojny światowej Manfred baron von Richthofen).

                                                                                                              Wiesław Rośkowicz