Print this page

2011 - Narodziny lotnictwa polskiego oraz jego walka o niepodległość Polski

plakat

W dniach od 10 do 30 listopada w Muzeum będzie trwała wystawa pt. "Narodziny lotnictwa polskiego oraz jego walka o  niepodległość Polski ".Wystawa została przygotowana przy współpracy z Młodzieżowym Domem Kultury w Świdnicy oraz Muzeum Broni i Militariów w Świdnicy.

Mimo iż nie było państwa polskiego, Polacy czynnie brali udział w tworzeniu nowej dziedziny techniki - lotnictwa. O lotnictwie mówi się w kontekście pierwszego lotu samolotu braci Wright w 1903 r., ale żeby do niego doszło potrzebne były podstawy teoretyczne. I tu jednym z prekursorów był polski uczony S. Drzewiecki, który w latach 1887-1897 sformułował m.in. teorię śmigła, na której oparli swoje obliczenia bracia Wright. Później śmigła pomysłu Drzewieckiego stosował również L. Bleriot i wielu innych pionierów lotnictwa. Z inicjatywy S. Drzewieckiego powstały w Paryżu pierwsze tunele aerodynamiczne. Udane loty szybowcowe O. Lilienthala były inspiracją dla polskiego artysty malarza i konstruktora lotni Cz. Tańskiego, który w Krakowie szybował na niej już od 1896 r. Polacy bez przeszkód mogli oddać się działalności lotniczej poza granicami kraju. Wymagała ona jednak dużych nakładów materialnych, które trudno było zdobyć bez poparcia społeczeństwa. Na ziemiach polskich zaborcy niechętnie zgadzali się na te działania. Najkorzystniejszy klimat panował w zaborze austriackim, a najsilniejszym ośrodkiem polskich konstrukcji był Wiedeń (gdzie od 1909 r. tworzyli: Warchałowski i Brzeski) oraz Lwów (gdzie Wystawabudowali swoje samoloty: Libański, Weber i Sochacki). W 1910 r. w Warszawie S. Kozłowski wykonał pierwszy lot na zbudowanym przez siebie samolocie (uważany jest on za pierwszy samolot polski zbudowany na polskiej ziemi). Swoje samoloty zbudowali i oblatali również: Plage w Berlinie (późniejszy współtwórca polskiej wytwórni samolotów Plage - Laśkiewicz), Wróbel w Opolu, Bronisławski w Paryżu. Do początku I wojny światowej własne konstrukcje stworzyli również inni Polacy, lecz wojna przerwała te poczynania. W czasie I wojny światowej Polacy byli pilotami i tworzyli zaplecze techniczne lotnictwa zaborców. Mimo, że los rzucił ich na różne fronty wojny, dążyli do zamanifestowania swojej obecności w dziele odrodzenia ojczyzny. Szczególne były inicjatywy utworzenia lotnictwa w ramach istniejących polskich formacji wojskowych. Pierwsze kroki uczynili legioniści Piłsudskiego, którzy próbowali utworzyć legion lotniczy, lecz wobec niechęci dowództwa austriackiego udało się wówczas tylko wyszkolić grupę polskich oficerów w ich szkołach lotniczych. W 1916 r. w Warszawie powstało „Polskie Towarzystwo Żeglugi Napowietrznej", które od 1917 r. prowadziło kursy lotnicze dla przyszłych kadr lotnictwa wojskowego (ukończyło go 73 słuchaczy). W Rosji carskiej w I i II Korpusie Polskim w 1917 r. powstały Polskie Oddziały Awiacyjne. Pod koniec wojny zostały one rozbrojone przez Niemców i Austriaków. Personel przedostał się na ziemie polskie oraz do Francji. W 1918 r. w Armii Polskiej gen. Hallera we Francji Polacy zostali przeszkoleni w szkołach lotniczych, a na początku 1919 r. powstał Polski Obóz Lotniczy (nazwa jednostki lotniczej). Francuskie władze wyposażyły armię Hallera w 7 kompletnych eskadr wraz z parkiem technicznym. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r. przystąpiono do tworzenia sił zbrojnych. Od października 1918 r. przejmowano głównie lotniska i sprzęt należący do zaborców - najpierw w Galicji, później na Mazowszu, a Wielkopolsce w czasie powstania. Opanowanie lotnisk i zdobycie wartościowego sprzętu umożliwiło zorganizowanie wojskowego lotnictwa. Z raportu Inspektoratu Wojsk Lotniczych z 2 maja 1919 r. wynika, że przejęto 217 samolotów różnych typów oraz 232 silniki. Sprzęt był w większości mocno zużyty. Pierwszy, niezwykle trudny okres formowania sił powietrznych charakteryzował się entuzjazmem lotników, którzy mimo szeregu trudności latali na tym sprzęcie, niestety wielu z nich zginęło w wypadkach. Wraz z przejmowaniem przez Polaków lotnisk rozpoczął się proces tworzenia ośrodków dowódczych. Z powodu braku doświadczenia w tej dziedzinie powstało ich kilka (Sekcja Żeglugi Napowietrznej, Dowództwo Wojsk Lotniczych, Inspektorat Wojsk Lotniczych i Szefostwo Lotnictwa). Dublowanie się kompetencji i wzajemne przeszkadzanie wymusiło reorganizację i powstanie w drugiej połowie 1919 r. naczelnych władz lotniczych w Warszawie. Sformowano 11 eskadr lotniczych skupionych w 3 Grupach Lotniczych oraz 3 Lotnicze Bataliony Uzupełnień (Warszawa, Kraków, Poznań). Niezależnie od tego powstało zaplecze warsztatowo - techniczne dla całości polskiego lotnictwa wojskowego w postaci Centralnych Warsztatów Lotniczych i Centralnych Składów Lotniczych usytuowanych na Lotnisku Mokotowskim. Przystąpiono do przemalowywania zdobycznego sprzętu lotniczego. Zaczęto stosować oznaczania samolotów, a ich cechą charakterystyczną było użycie barw narodowych. Stosowano różne znaki, najczęściej tzw. wzór warszawski, krakowski, lwowski, etc. Porucznik S. Stec , jeden z dawnych pilotów lotnictwa Austro - Węgier, miał na swoim samolocie Öefag D. III namalowany indywidualny znak w postaci biało - czerwonej szachownicy. Kiedy to godło zobaczył ppłk H. Łossowski - szef Żeglugi Napowietrznej Ministerstwa Spraw Wojskowych, rozkazem z dnia 1 grudnia 1918 r. wprowadził je jako obowiązujący znak przynależności państwowej polskiego lotnictwa wojskowego. W niepodległej Polsce powstało też zaplecze szkoleniowe. Pierwszą placówką była powołana w Warszawie Komisja Kwalifikacyjna Lotnicza, przekształcona w końcu 1918 r. w model na wystawieWojskową Szkołę Lotniczą. W 1919 r. przeniesiono ją do Krakowa (w Warszawie szkolono dalej tylko mechaników), a od września 1920 r. do Bydgoszczy. Drugim ośrodkiem była Francuska Szkoła Pilotów, która przybyła wraz z armią gen. Hallera. Dla niej w 1920 r. utworzono zaplecze w Dęblinie (w tym miejscu istnieje do dziś jako Akademia Sił Powietrznych). Wielkim sprawdzianem dla młodego lotnictwa stała się wojna z bolszewikami. Był to czas szybkiego krzepnięcia organizacji sił powietrznych, jego zaplecza i pilotów. Nie było czasu na dyskusje o kształcie przyszłego lotnictwa, trzeba było działać. Brakowało doświadczonych pilotów, a z zagranicy nikt nie kwapił się z pomocą (dla większości państw wojna z Sowietami była awanturą wywołaną z pobudek skrajnie nacjonalistycznych). Mimo to znaleźli się ludzie, którzy myśleli inaczej i pomogli. Mówili o sobie, że „spłacają stary dług swojego narodu wobec Polaków". Była to grupa młodych oficerów - pilotów amerykańskich, wcześniej walczących w I wojnie światowej w korpusie RAF. Utworzyli oni pod wodzą M. Coopera tzw. Eskadrę Kościuszkowską, walcząc pod biało-czerwonym sztandarem. Ani jeden Amerykanin nie miał polskich przodków, wszyscy jednak służyli z takim oddaniem, bohaterstwem i zapałem, że otrzymali najwyższe polskie odznaczenia wojskowe - trzech nich zginęło. Lotnictwo polskie pełniło głównie działania rozpoznawcze i łącznikowe (na małych wysokościach, co było niebezpieczne i powodowało duże straty), oprócz tego wykonywano ataki szturmowe i bombowe. Mimo tych trudności lotnictwo prowadziło swoje zadania bardzo dobrze, w znacznym stopniu przyczyniając się do zwycięstwa. Dopiero po tej wojnie można powiedzieć o zakończeniu procesu tworzenia lotnictwa polskiego. Odrębnie zaczęto organizować lotnictwo cywilne i sportowe. 13 października 1919 r. Polska podpisała w Paryżu Międzynarodową Konwencję Lotniczą w sprawie współpracy i rozwoju cywilnej komunikacji lotniczej, a 30 października otwarto pierwszy polski klub lotniczy, któremu nadano nazwę Aeroklub Polski w Poznaniu.

                                                                                   Stanisław Sawicki