W przypadku Świdnicy ustalenie patrona miasta jest bardzo trudne. W dużej mierze wynika ono z braku źródeł historycznych, które mogłyby to formalnie potwierdzić. Począwszy od czasów lokacji miasta, a więc od lat 40. XIII w. aż po dzień dzisiejszy, Świdnica nie posiadała wizerunku patrona ani na pieczęciach miejskich, ani w herbie. Zwykle to właśnie pieczęcie były pierwszymi i najstarszymi znakami, które pełniły funkcje pierwowzoru herbu. W Europie Zachodniej najstarsze z nich pojawiły się w poł. XII w. (Kolonia – 1149 r., Moguncja – 1150 r., Trewir – 1171 r.). W Czechach pierwsza wiadomość o użyciu pieczęci miejskiej pochodzi z 1251 r., natomiast na Śląsku pojawiła się ona w Nysie w 1260 r. Najstarsza świdnicka pieczęć miejska wyobrażająca kroczącego gryfa pochodziła z dokumentu datowanego na 28 XII 1279 lub 1280 r. W 1335 r. pojawił się drugi motyw heraldyczny wyobrażający dzika, który został umieszczony na pieczęci ławniczej. W praktyce więc władze Świdnicy posługiwały się wtedy dwoma równoprawnymi herbami, co w następstwie musiało skłonić je do ujednolicenia godła miejskiego. Prawdopodobnie właśnie z inicjatywy władz miejskich zwrócono się w tej sprawie do monarchy. Skutkiem tego było wydanie 29 XI 1452 r. przez króla czeskiego Władysława Pogrobowca dokumentu herbowego dla Świdnicy, w którym zostały przedstawione dwa warianty herbu. Do wyboru jednego z nich zobligowano radę miejską. Jeszcze w tym samym roku rajcy polecili sporządzić pieczęć z nowym herbem. Pierwotnie wybrano wersję herbu dwupolowego z wyobrażeniem dwóch nachylonych ku sobie tarcz z dotychczasowymi godłami tj. dzikiem i gryfem umieszczonymi pod królewską koroną symbolizującą władcę. Pomiędzy tarczami ulokowano wizerunek anioła, pod którym widniała wstęga z datą wydania przywileju herbowego (1452). Ten wariant świdnickiego godła w 1501 r. ustąpił miejsca wersji czteropolowej zgodnej z tą zaproponowaną w dokumencie z 1452 r. Według niej na górnych polach mieściły się: po lewej korona, a po prawej gryf. Na polach dolnych widniały: po lewej dzik i po prawej korona. Jednak obie wersje jeszcze przez pewien okres były używane równocześnie. Wspomniany wyżej czteropolowy herb Świdnicy jest obecnie obowiązującym godłem miejskim.
W przeciwieństwie do Świdnicy, największego ośrodka połączonych na stałe od 1346 r. księstw świdnickiego i jaworskiego, część miast znajdujących się w ich granicach posiadała własnych patronów, których wizerunki umieszczano na pieczęciach i w herbach. Gotycka figura św. Marcina w tympanonie kościoła parafialnego w Jaworze. Fot. W. Rośkowicz.JPGTakim przykładem jest Jawor – drugi pod względem rangi ośrodek księstwa, cieszący się patronatem św. Marcina. Ponadto w nieodległym sąsiedztwie Świdnicy także Dzierżoniów miał w herbie „własnego” świętego – św. Jerzego, natomiast Strzegom był strzeżony przez dwóch patronów św. Piotra i Pawła. We wspomnianych ośrodkach miejskich właśnie wezwaniami tych świętych były obdarzane najstarsze kościoły parafialne. Bez wątpienia motywy wyboru tytułu kościoła były podyktowane różnymi okolicznościami. Nie bez znaczenia był związek świętego z terenem, na którym budowano kościół, zwłaszcza jeśli było to miejsce urodzenia świętego, obszar jego działalności apostolskiej, męczeństwa czy też cudów dokonanych za jego wstawiennictwem. Jednak w zdecydowanej większości przypadków dominującą rolę odgrywał fakt posiadania relikwii, które stanowiły o kulcie konkretnego świętego. Wezwanie kościoła było zwykle ogłaszane przez biskupa podczas alokacji, tzn. uroczystości odbywającej się w trakcie poświęcenia kościoła na krótko przed wejściem do świątyni. Moment ten miał więc duże znaczenie jako oficjalny wyraz kultu danego świętego, dlatego też wezwania kościołów należy zaliczyć do jednego z najtrwalszych elementów jednoczących parafię jako wspólnotę wyznaniową objętą osobą patrona.
Idąc tym tropem można by przypuszczać, że według tradycji patronem Świdnicy mógł być św. Wacław, a następnie św. Stanisław, ponieważ tutejsza pierwsza i jedyna średniowieczna świątynia parafialna posiadała wezwanie obu rzeczonych świętych. Za tym przemawiałaby również treść pierwszych nadań odpustowych na rzecz świdnickiej fary. Pierwsza indulgencja (odpust) jaką otrzymała parafia została wystawiona w Rieti w 1288 r. Został w niej wymieniony kościół pw. św. Ołtarz główny katedry świdnickiej. Fot. A. DudzińskaWacława w Świdnicy. Patrocinium św. Wacława, pozostającego patronem Czech, wystąpiło również w 40 – dniowym odpuście wydanym w Rzymie w 1296 r. Kult czeskiego księcia Wacława, orędownika chrystianizacji zamordowanego z ręki brata Bolesława w 929 r., promieniował odtąd na Czechy i kraje ościenne. W niemieckiej Fuldzie był on czczony już u schyłku X w., zaś w Salzburgu na początku XI w. Nieco później wszedł on w kanon patronów Polski obok św. Wojciecha, św. Stanisława i św. Floriana. Proces adaptacji kultu św. Wacława na średniowiecznym Śląsku trzeba rozpatrywać głównie przez pryzmat przynależności Wrocławia do metropolii gnieźnieńskiej. Ostatecznie kult ten umocnił się na Śląsku w XIV w., gdy ziemie te zostały włączone do Korony czeskiej. Wspomnienie św. Wacława w kościele katolickim jest obchodzone w dniu jego męczeńskiej śmierci 28 września. Jako drugiego patrona świdnickiej fary źródła wymieniają św. Stanisława. Wzmiankę o nim zawierają dwa odpusty z 1298 r. Jak wiadomo biskup Stanisław ze Szczepanowa poniósł męczeńską śmierć w 1079 r. wskutek konfliktu z królem Polski Bolesławem Śmiałym. Niemal od razu po jego śmierci rozpoczął się dynamiczny rozwój kultu Stanisława. Najpierw objął on zasięgiem Kraków i jego okolice, a następnie rozprzestrzeniał się na ziemie Królestwa Polskiego. W 1253 r. biskup – męczennik Stanisław ze Szczepanowa został kanonizowany w Rzymie, co oficjalnie zostało ogłoszone w Krakowie w roku następnym. Odtąd wspomnienie św. Stanisława Kościół katolicki obchodzi 8 maja.
Wprawdzie patrocinium świdnickiej świątyni zawierało początkowo również wezwanie Najświętszej Marii Panny, jednak w realiach doby średniowiecza patronat kościołów, a nawet poszczególnych ołtarzy rozpoczynano zwykle od wezwania maryjnego, udzielając mu pierwszeństwa nad pozostałymi tytułami świętych osób. Kult maryjny był zresztą bardzo popularny i szeroko rozpowszechniony. Najświętszą Marię Pannę czczono w sposób szczególny uznając ją za Matkę – patronkę, do której kierowano najrozmaitsze prośby. Jej kult był powszechny w Świdnicy aż do czasów reformacji, a następnie propagowany przez świdnickich jezuitów w czasach kontrreformacji. Również za sprawą duchownych Towarzystwa Jezusowego od około poł. XVII w. próbowano wskrzesić wśród mieszkańców miasta kult świętych związanych z kościołami przybramnymi. Budowle te, wpisane w pierścień obwarowań miejskich, pełniły funkcję obronną oraz sakralną. W wyniku rozwoju zabudowy miejskiej Świdnicy u schyłku XV stulecia miasto posiadało aż siedem takich kościółków. Wszystkie z nich są widoczne na najstarszych znanych planach Świdnicy z 1623 i 1650 r. Przedstawiają one Świdnicę jako miasto o typowym średniowiecznym układzie szachownicowym, otoczoną murami miejskimi wraz z wpisanymi w nie siedmioma mniejszymi świątyniami. Ich liczba nawiązuje do nowotestamentowego znaczenia liczby „7”, która stanowiła symbol doskonałości.
Kościół parafialny pw. św. Stanisława i św. Wacława oraz bramy miejskie wraz z kaplicami zgodnie z ruchem wskazówek zegara (od lewej):    Brama Dolna z kaplicą św. Wawrzyńca, Furta Szkolna, w pobliżu kaplica św. Anny, Brama Kraszowicka z kaplicą św. Małgorzaty, Brama Witoszowska z kaplicą św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty, Brama Strzegomska z kaplicą św. Barbary, Brama Kapturowa z kaplicą św. Wolfganga, Brama Piotrowa z kaplicą św. Piotra.  Kaplice bramne wyznaczały granice średniowiecznego miasta. Na zewnątrz spinających je murów miejskich rozciągały się przedmieścia. Istnieją pewne przesłanki, które wskazują na pierwotne umiejscowienie kaplic poza miastem. Dopiero ukształtowanie się powstałej w wyniku lokacji zabudowy miejskiej miało spowodować przeniesienie kapliczek w obręb murów. Zgodnie z tym założeniem kaplica pw. św. Wawrzyńca mieszcząca się przy Bramie Dolnej (u zbiegu dzisiejszych ulic Długiej iBrama Dolna z kaplicą św. Wawrzyńca - widok z poł. XIX w. Ze zbiorów Muzeum Dawnego Kupiectwa w Świdnicy.jpg Kazimierza Pułaskiego), o której wzmianka pochodzi z 1378 r., miała zostać wystawiona ponownie w 1498 r. Fundatorem nowo wzniesionego obiektu był przedstawiciel świdnickiego rodu patrycjuszowskiego Tschinder. Podobnie było z kaplicą św. Barbary. Źródła wspominały o niej już u schyłku XIV w. (1399 r.). Wiadomo jednak, że 23 I 1501 r. nowy kościółek św. Barbary przy Bramie Strzegomskiej (obecnie ul. Basztowa) poświęcił biskup pomocniczy Jan. Kaplicę tę ufundował świdnicki patrycjusz Jan Sachenkirche. Niestety, nie wiadomo gdzie pierwotnie zlokalizowane były kaplice. Chronologicznie najstarszą z nich jest kaplica św. Piotra, która powstała około 1323 r. Z tego czasu pochodzi zapis dokonany przez pisarza Henryka. Ufundował on wówczas ¼ grzywny na rzecz jej budowy. Wiadomo, że była ona zlokalizowana przy Bramie Piotrowej (wylot dzisiejszej ul. Bohaterów Getta), która swą nazwę wzięła od imienia patrona kaplicy. W dalszej kolejności powstał kościółek św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty. Wspomina się o nim już w 1352 r., podczas gdy w 1476 r. Piotr Escherer ufundował sześć grzywien na budowę ołtarza w tej kaplicy. U schyłku XV w. już z pewnością mieściła się ona przy Bramie Witoszowskiej (okolice dzisiejszego pl. Grunwaldzkiego).
 Brama Witoszowska z kaplicą św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty wg planu miasta Świdnicy z poł. XVIII w. Ze zbiorów Muzeum Dawnego Kupiectwa w Świdnicy.pngW przypadku kaplicy św. Małgorzaty wiadomo, że prawdopodobnie pierwotnie znajdowała się ona przy Bramie Kapturowej, zamykającej wylot obecnej ul. Franciszkańskiej (dawniej Kapturowej). Jednak w 1476 r. źródła wymieniają ją już jako kaplicę położoną u wylotu obecnej ul. Trybunalskiej (dawniej Kraszowickiej). Natomiast w jej miejscu przy Bramie Kapturowej powstała około 1485 r. nowa kaplica pw. św. Wolfganga. Na jej rzecz w 1486 r. dokonano zapisu przeznaczonego na odlanie dzwonu. Ostatnią kaplicą, która powstała w obrębie murów miejskich była kaplica św. Anny zlokalizowana przy tzw. Furcie Szkolnej (Bramie Mikołajskiej). Została ona wzniesiona na mocy zezwolenia biskupa wrocławskiego Jana z 12 XI 1501 r. Według źródeł mieściła się ona pomiędzy pierścieniami murów miejskich „jak się idzie do [kościoła] św. Mikołaja”.
 Kult świętych związany z patronami kaplic przybramych stał się jednym ze środków walki o rząd dusz pomiędzy świdnicką wspólnotą protestancką a mnichami jezuickimi, których zadaniem była rekatolizacja mieszkańców miasta. Materialnym wyrazem krucjaty prowadzonej przez członków tutejszego Towarzystwa Jezusowego było zamówienie przez mnichów zespołu rzeźb, które znalazły się następnie w nawie główniej kościoła parafialnego pw. św. Rzeźba św. Jana Chrzciciela w katedrze świdnickiej. Fot. A. DudzińskaStanisława i św. Wacława. Ich wykonawcą był Jerzy Leonard Weber. Prace nad figurami trwały dwa lata (1709 – 1710). Wśród wyobrażeń świętych znalazło się dziewięć rzeźb: św. Barbara, św. Marcin, św. Wolfgang, św. Piotr, św. Małgorzata, św. Wawrzyniec, św. Jan Chrzciciel, św. Mikołaj oraz św. Paweł. Wśród postaci wyrzeźbionych przez Webera można jednak zauważyć pewną niekonsekwencję. Brak wśród nich przedstawienia figuralnego św. Anny, której poświęcona był kaplica mieszcząca się przy Furcie Szkolnej. Rekompensuje to w pewien sposób rzeźba św. Mikołaja, który był patronem kościoła zlokalizowanego poza murami. Ponadto Weber wykonał postać św. Marcina, którego na próżno szukać wśród wezwań jakiegokolwiek ówczesnego obiektu sakralnego Świdnicy. Wiadomo, że fundatorem tej rzeźby był Krzysztof Neuman, którego wybrano na funkcję burmistrza Świdnicy właśnie w dzień św. Marcina (11 XI). Warto nadmienić, że wybory do władz miejskich Świdnicy, czyli rady i ławy odbywały się wówczas właśnie w dzień św. Marcina. Prawdopodobnie dlatego wśród przedstawicieli organów władz miejskich Święty z Tours był upatrywany jako patron urzędników. Wybór władz w dzień św. Marcina zyskiwał przez to boską rangę oraz odgórną gwarancję duchowego wspierania wszelkich decyzji podejmowanych przez miejscowych włodarzy.
 Na przestrzeni dziejów trudno doszukiwać się w Świdnicy śladów na istnienie patronatu jednego świętego. Brak jego wizerunku w herbie i pieczęciach miejskich nie oznaczał jednak, że miasto nie posiadało swych boskich pośredników. Wręcz przeciwnie, wezwania miejscowych obiektów sakralnych całkowicie wykluczają tę tezę. Świadectwem, które udowadnia bogactwo miejscowego kultu świętych jest właśnie sakralna topografia miasta. Wiadomo, że przez długi czas istniał w Świdnicy jeden kościół parafialny pw. św. Stanisława i św. Wacława. Właśnie obaj wspomniani święci byli pierwszymi, których kult na stałe zagościł wśród miejscowej społeczności. W dalszej kolejności byli to patroni siedmiu kaplic przybramnych: św. Wawrzyniec, św. Anna, św. Małgorzata, św. Jan Chrzciciel i św. Jan Ewangelista, św. Barbara, św. Wolfgang oraz św. Piotr.
 Dopiero w XXI w. Świdnica doczekała się formalnego ustanowienia patrona miasta. Dzięki staraniom władz miasta, a także ordynariusza diecezji świdnickiej miasto zyskało duchowego pośrednika. Decyzję w tej sprawie podjął papież Benedykt XVI, który przychylił się do starań miejscowej społeczności. Patronem miasta oficjalnie ogłoszono zmarłego 2 IV 2005 r. papieża Polaka Błogosławionego Jana Pawła II, który w 2004 r. powołał do życia diecezję świdnicką. Tę radosną wiadomość osobiście przekazał świdniczanom nuncjusz apostolski w Polsce arcybiskup Celestino Migliore. To uroczyste wydarzenie miało również wymiar symboliczny, ponieważ odbyło się 8 V 2012 r. – w dzień, który w katolickim kalendarzu liturgicznym poświęcony jest wspomnieniu św. Stanisława – biskupa męczennika, a także patrona diecezji świdnickiej.

                                                                                                   Agnieszka Dudzińska